Reklama

Ciekawe obligacje, gwarantowane emisje akcji już niekoniecznie

Pomysły Marka Dietla, szefa GPW, które mają być wsparciem i zachętą do inwestycji dla przedsiębiorców, budzą mieszane uczucia wśród uczestników rynku.

Publikacja: 22.05.2020 05:00

Ciekawe obligacje, gwarantowane emisje akcji już niekoniecznie

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

O propozycjach tych pisaliśmy w czwartkowym „Parkiecie". Szef warszawskiego rynku przekonywał, że kluczem do obudowy gospodarki jest wzrost skłonności przedsiębiorców do inwestowania. Aby to zrobić, potrzebne są konkretne rozwiązania: obligacje rozwojowe oraz gwarantowane przez państwo publiczne emisje akcji. Pomysły te budzą wiele emocji.

Obligacje rozwojowe

Zdecydowanie większą przychylnością uczestników rynku cieszy się idea obligacji rozwojowych, które miałyby być zwolnione z podatku od zysków kapitałowych. – Wprowadzenie obligacji rozwojowych to koncepcja, którą z pewnością warto wspierać – mówi Małgorzata Rusewicz, prezes IGTE i IZFiA. Opowiada się za nią również Wiesław Rozłucki, pierwszy prezes GPW.

– Jeśli chodzi o obligacje rozwojowe, to wydaje mi się, że są one ciekawym pomysłem, szczególnie jeśli w jakimś stopniu w cały projekt zaangażowałby się Skarb Państwa czy też Narodowy Bank Polski. Na przykładzie obligacji oszczędnościowych widać doskonale, jak duży jest popyt na w miarę pewne papiery dłużne. Oczywiście oprocentowanie takich obligacji zapewne byłoby niskie, ale zawsze znajdą się amatorzy, którzy wolą w miarę pewny zwrot kapitału niż z kapitału. Pomysł zwolnienia tych obligacji jest oczywiście bardzo atrakcyjny, natomiast też trzeba pamiętać, że do tej pory nie udało się tego w żadnej formie przeforsować – wskazuje Rozłucki.

Mirosław Kachniewski, prezes SEG, uważa jednak, że jeśli chodzi o rynek długu, problem jest szerszy i dotyczy fragmentacji i braku przejrzystości rynku pierwotnego dla wszystkich obligacji. – Dopóki nie stworzymy „supermarketu obligacji", czyli miejsca, w którym inwestorzy będą mieli informacje o nadchodzących emisjach oraz możliwości niedyskryminacyjnego i łatwego zapisania się na te emisje, to nie będziemy w stanie popularyzować tej formy inwestycji – przekonuje Kachniewski.

Emisje akcji

Więcej uwag jest do pomysłu gwarantowanych przez państwo publicznych emisji akcji. – Temat uruchomienia gwarancji Skarbu Państwa przy emisjach akcji jest bardziej złożony – podkreśla Małgorzata Rusewicz. – Już dziś istnieje np. po stronie TFI i PTE zainteresowanie zmianami przepisów służących wspieraniu polskiej gospodarki w zakresie inwestycji własnych. Warto i w tym kontekście dodatkowo rozszerzyć możliwość inwestycyjną nabywania papierów wartościowych emitowanych przez Skarb Państwa lub NBP na papiery wartościowe przez nie poręczone lub gwarantowane. TFI powinny również móc inwestować kapitały własne w obligacje oraz bankowe papiery wartościowe lub listy zastawne emitowane przez BGK – mówi Rusewicz.

Reklama
Reklama

Do pomysłów wspierania emisji akcji z ostrożnością podchodzi Wiesław Rozłucki.

– Owszem, mamy przykłady krajów, jak chociażby Wielka Brytania, gdzie państwo angażowało się udziałowo w firmy. Z założenia i praktyki były to jednak działania przejściowe. Jeśli chodzi o Polskę, mam obawy, czy faktycznie byłby to stan przejściowy i nie byłoby to początkiem przejmowania istotnych udziałów w przedsiębiorstwach. Dzisiaj rząd ma coraz większe władztwo regulacyjne. Ono będzie się zapewne powiększać. Jeśli dodamy do tego władztwo ekonomiczne, to bardziej będziemy szli w kierunku własności i kontroli państwowej – wskazuje Rozłucki.

Obawy te podziela Alfred Adamiec, zarządzający w Niezależnym Domu Maklerskim, który opowiada się wręcz za odwrotnym procesem, czyli prywatyzacją. – Ceny akcji nie są dziś atrakcyjne dla sprzedającego, więc Skarb Państwa mógłby obecnie wyemitować długoterminowe specjalne obligacje skarbowe zamienne na akcje spółek publicznych, będących w jego posiadaniu. Obligacje takie byłyby skierowane wyłącznie do osób fizycznych z polską rezydencją podatkową. Odpowiednie parametry takich emisji dałyby nie tylko zastrzyk kapitału państwu, ale również spopularyzowałyby ponownie warszawską giełdę. W końcowym efekcie spowodowałyby mniejszą zależność rynku kapitałowego i całej gospodarki od woli polityków – uważa Adamiec.

Finanse
Wielkie powroty dotacji w lutym. Spółki mają w czym wybierać
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Londyn otwiera się na Chiny
Finanse
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Finanse
Na komfort finansowy Polacy poczekają jeszcze długo
Finanse
Michał Kobza z zarządu GPW: mamy ambitne plany
Finanse
GlobalConnect nabrał pędu. Utrata InPostu go zaboli
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama