REKLAMA
REKLAMA

Budownictwo

Wykonawcy potrzebują zastrzyku kapitału

Trakcja i Elektrobudowa negocjują z bankami i będą emitować akcje. Torpol, choć bez kłopotów, też korzysta ze wsparcia głównego udziałowca.
Foto: Adobestock

WIG-budownictwo testuje nowe minima, w piątek notowania spadły poniżej 2 tys. pkt. Od szczytu w kwietniu ub.r. wartość indeksu skurczyła się o ponad 10 proc.

Branża dalej jest negatywnie postrzegana, wiele firm podało złe wyniki za 2018 r. i nie lepsze za I kwartał. Co więcej, napięte relacje z bankami zaczęły być pierwszoplanowym zagadnieniem: nowe finansowanie negocjują Trakcja i Elektrobudowa. W grę wchodzi też dokapitalizowanie firm.

Restrukturyzacja długu

Trakcja na początku III kwartału spodziewa się ustalenia warunków docelowego finansowania (kredyty i gwarancje) oraz emisji akcji. Do końca czerwca powinno zostać dopięte finansowanie pomostowe, które pozwoli grupie działać do czasu wejścia w życie docelowego modelu.

Grupa budująca drogi i linie kolejowe ma zapewnienie od głównego akcjonariusza, hiszpańskiego koncernu Comsa (ma 31,4 proc. walorów), o zaangażowaniu się w finansowanie pomostowe i dokapitalizowanie. Trakcja rozmawia w tej sprawie z jeszcze dwoma podmiotami, ale nie ujawnia żadnych szczegółów.

Foto: GG Parkiet

Płynność ma podreperować sprzedaż zbędnych aktywów, m.in. nieruchomości w Warszawie za przynajmniej 14 mln zł, negocjowany jest też leasing zwrotny innej nieruchomości (za 40 mln zł z udziałem własnym 20–40 proc.) oraz maszyn i urządzeń (64 mln zł).

Na koniec marca wartość portfela zamówień Trakcji wynosiła 2,7 mld zł. Wartość przetargów, w których przedsiębiorstwo złożyło najkorzystniejsze oferty, przekraczała 1 mld zł.

W I kwartale grupa wypracowała 229 mln zł przychodów, o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. Już na poziomie brutto ze sprzedaży Trakcja poniosła stratę – 2,8 mln zł. Strata netto przypisana akcjonariuszom jednostki dominującej wyniosła 15,5 mln zł. W całym ubiegłym roku strata wyniosła 111 mln zł – z powodu odpisów na kontrakty zawierane w latach 2016–2017.

W I kwartale firma pozyskała zlecenia za ćwierć miliarda, niedawno odstąpiła od kontraktu na odcinek drogi nr 548, występując z roszczeniem rzędu 20 mln zł.

Kontrolowana przez OFE Elektrobudowa nie jest zaangażowana w kontrakty infastrukturalne, ale poniosła w ub.r. straty spowodowane głównie rezerwami na kary w związku z kontraktem na budowę instalacji dla Orlenu. Spółka wynegocjowała umowę pomostową z bankami, a na początku sierpnia chce zawrzeć umowę docelową. 13 czerwca walne zgromadzenie ma zadecydować o emisji akcji – na to naciskają banki. Przedsiębiorstwo szacowało zapotrzebowanie na kapitał na ponad 20 mln zł.

Zarząd liczy na ugodę z Orlenem, co pozwoliłoby rozwiązać część strat.

Elektrobudowa w I kwartale tego roku miała 135 mln zł skonsolidowanych przychodów, o 9 proc. mniej rok do roku. Zysk brutto ze sprzedaży wyniósł 1,94 mln zł wobec 6,5 mln zł rok wcześniej. Grupa poniosła 6,63 mln zł straty wobec 1,9 mln zł na plusie rok wcześniej. W całym 2018 r. skonsolidowana czysta strata wyniosła prawie 72 mln zł.

Pożyczka zamiast zaliczek

Torpol, choć również mocno zaangażowany w budowę infrastruktury kolejowej, w I kwartale zanotował wzrost przychodów o 25 proc., do 264 mln zł. Dzięki poprawie marż zysk brutto ze sprzedaży skoczył o aż 95 proc., do 13 mln zł. W całym 2018 r. czysty zarobek wyniósł ponad 19 mln zł.

Spółka skorzystała ze wsparcia głównego akcjonariusza, kontrolowanego przez Skarb Państwa Towarzystwa Finansowego Silesia (ma 38 proc. papierów). Torpol pozyskał duży kontrakt na prace na linii kolejowej E59, który jednak nie uwzględnia płacenia zaliczek przez zamawiającego. Spółka pożyczy więc od Silesii 50 mln zł z terminem spłaty w ratach do września 2020 r. Bieżące saldo pożyczek to 16 mln zł.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA