Banki

Banki frankowe zareagowały pozytywnie

Lekko pozytywna była reakcja rynku na decyzję – a właściwie jej brak – Izby Cywilnej Sądu Najwyższego w sprawie zagadnień prawnych dotyczących kredytów frankowych.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

W czwartek po południu Izba Cywilna Sądu Najwyższego ogłosiła, że nie podjęła uchwały mającej wyjaśnić kluczowe wątpliwości prawne w sprawie hipotek frankowych. Zamiast tego zdecydowali o wysłaniu pytań do TSUE w sprawie zasad powoływania sędziów w Polsce.

To oznacza, że uchwały Izby Cywilnej Sądu Najwyższego może nie być przez co najmniej kilka, a być może kilkanaście miesięcy. W tym czasie może jednak pojawić się orzeczenie składu siedmioosobowego, choć pewnie uchwała i tego organu może być opóźniona, bo do TSUE niedawno trafiły pytania od jednego z warszawskich sądów dotyczące opłaty za kapitał w razie unieważnienia umowy, więc pewnie będzie oczekiwanie najpierw na głos TSUE w tej sprawie.

W czwartek notowania Millennium i mBanku, najbardziej eksponowanych na hipoteki frankowe banków, urosły odpowiednio o 4 proc. i 1 proc. Dzisiaj akcje mBanku zyskują 1,1 proc., ale Millennium tracą 1,5 proc. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że rynek oczekiwał takiego właśnie rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego i dyskontował ten scenariusz. Przez to banki frankowe wypadły w tym roku najlepiej spośród wszystkich na GPW. Od stycznia mBank zyskał 115 proc. a Millennium 106 proc. Dla porównania WIG-banki urósł w tym czasie o 60,6 proc.

Opóźnienie rozstrzygnięć frankowych oddaliło scenariusz, w którym banki byłyby zmuszone do zawiązania dużych i jednorazowych rezerw na franki, co w przypadku niektórych oznaczałoby wielkie straty i problemy kapitałowe. Koszt ten, tak jak do tej pory, będzie bardziej rozłożony w czasie.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.