Na otwarciu środowej sesji kurs akcji Newagu spadał o 10,9 proc., czyli do 20,5 zł. W kolejnych minutach zniżki sięgały już nawet 18,7 proc. (18,7 zł). Potem sytuacja nieco się uspokoiła, chociaż cały czas przeważała strona podażowa.

Powodem wyprzedaży były informacje dotyczące odnotowanych w 2022 r. awarii pociągów osobowych typu Impuls wyprodukowanych przez Newag. Z ustaleń dziennikarzy Onetu wynika, że tajemnicze i trudne do usunięcia usterki, unieruchamiające te pojazdy, mogły być wywoływane w sposób celowy. Chodzi o wpisanie do oprogramowania Impulsów poleceń, które w przypadku postoju pociągów dłuższych niż 10 dni powodowały, że nie mogły one już w ogóle ruszyć z miejsca. W efekcie konieczna była ich naprawa.

Te mogły wykonywać różne firmy. Jedna z nich - SPS Mieczkowski spod Bydgoszczy - nie mogąc sobie poradzić z zaistniałym problemem wynajęła hakerów z grupy Dragon Sector do zbadania oprogramowania. Ci z kolei wykryli, że zostało ono tak napisane, aby tylko Newag mógł serwisować Impulsy i tym samym zarabiać na ich przeglądach i naprawach.

Janusz Cieszyński, były minister cyfryzacji, a obecnie poseł PiS, na platformie X poleca artykuł Onetu „o tym jak firma Newag potraktowała cyberbronią... swoich własnych klientów”. Z kolei w rozmowie z portalem przekonuje, że rząd i podległe mu służby policyjne i specjalne wiedziały o sprawie już od maja. Co więcej, miały podjąć odpowiednie działania.

Rzecznik prasowy Newagu w rozmowie z nami informuje, że spółka swoje obszerne i szczegółowe stanowisko w sprawie przygotowuje od rana - i jeszcze dziś ma być ono przekazane mediom. Wcześniej, w odpowiedzi dla Onetu, Newag stanowczo zaprzeczył ustaleniom hakerów. Z kolei Zbigniew Jakubas, który kontroluje giełdową spółkę, w komentarzu dla Business Insider m.in. podaje, że z zarzutami stawianymi spółce się nie zgadza i oskarża Onet o nierzetelność.