Niedawno wasza spółka informowała o odpisach związanych z wyjściem z Rosji, które pojawią się w wynikach za 2023 r. Czy istnieje ryzyko, że w 2024 r. też będą odpisy?
Nie istnieje ryzyko dalszych odpisów związanych z finalizacją naszego wyjścia z Rosji. Temat rosyjski uważamy za zamknięty.
Zakładając koniec wojny, czy istnieje możliwość, że Asbis wróci do Rosji w kolejnych latach?
Nie planujemy powrotu na rynek rosyjski. Mamy nadzieję, że wojna prędzej czy później zakończy się dla dobra całej ludzkości i aby zwykli ludzie przestali tracić życie.
Czy wasza spółka zamierza podać prognozy na 2024 r., a jeśli tak, to mniej więcej kiedy? W marcu? W kwietniu?
Planujemy przedstawić prognozy wiosną. Data publikacji jest uzależniona od zachowania się rynków w pierwszych miesiącach roku.
Jak zapowiada się cały 2024 r.? Jaki był styczeń?
Oczekujemy stabilizacji rynków w tym roku, choć zdajemy sobie sprawę, że to dość optymistyczne założenie. Uważamy, że presja inflacji będzie niższa, a nastroje konsumentów się poprawią. Styczeń był dla nas satysfakcjonujący.
Jakie są plany dotyczące dywidendy za 2023 r. i czy w związku z odpisami zajdą jakieś zmiany?
Wyniki za 2023 r. nie zmieniają naszej polityki dywidendowej. Już od siedmiu lat nieprzerwanie dzielimy się zyskami. Podobnie jak w latach ubiegłych, tak też będzie i w tym roku.
Przejdźmy do waszego biznesu. Niedawno Asbis powiększył powierzchnię magazynów. Z czego wynikała ta decyzja?
Grupa dynamicznie rośnie, dlatego niezbędne jest zwiększenie potencjału magazynowego. Dzięki niemu jesteśmy w stanie sprawnie realizować zamówienia. Budujemy fundamenty na kolejne lata pod wciąż rozwijający się biznes.
Jak radzą sobie poszczególne kraje? Które rynki są najbardziej perspektywiczne i jak wypada Polska?
Stała się dla nas bardzo ważna i wierzymy, że jej znaczenie w ramach grupy będzie rosło. Polska to bardzo duży rynek i będzie jednym z krajów, na których skupiamy uwagę w 2024 r. Zakładamy, że również rynki Afryki i Europy Zachodniej będą dobrze się rozwijały. Generalnie oczekuje się, że branża ożywi się w 2024 r., a jej perspektywy są pozytywne, chyba że wystąpią nieprzewidziane zdarzenia.
Jakie będą motory wzrostu rynku?
Między innymi zdecydowanie lepszy niż w latach poprzednich popyt i nastroje konsumentów. Również sprzedaż korporacyjna i rozwiązania z wartością dodaną będą wpływały na większą sprzedaż. Bardzo ważnym czynnikiem jest też dokonująca się już wśród światowych producentów konsolidacja dystrybutorów. My, z uwagi na nasze bardzo duże pokrycie geograficzne oraz dobrze zorganizowaną sprzedaż, jesteśmy wybierani na głównego dystrybutora danej marki.
Które kategorie produktów sprzedają się dobrze, a które gorzej? Coś zaskakuje?
Najlepiej sprzedają się smartfony i procesory. Widzimy też ponowny wzrost sprzedaży laptopów, akcesoriów i urządzeń mobilnych.
Asbis od pewnego czasu dywersyfikuje działalność i wchodzi na nowe rynki (np. robotyka). Planowane są kolejne tego typu działania? Czy w planach są akwizycje?
Jesteśmy zainteresowani współpracą z dobrymi, innowacyjnymi firmami i ciekawymi ludźmi.
Jak ocenia pan płynność Asbisu i zadłużenie?
Płynność jest na bardzo dobrym poziomie, a nasze finansowanie jest bezpieczne. Jeśli uznamy to za konieczne, wówczas, z uwagi na bardzo dobrą sytuację, dokonamy dodatkowych inwestycji.
Czy można spodziewać się roszad w akcjonariacie? Wiodący udziałowiec nie planuje wyjść z inwestycji?
Główny akcjonariusz wierzy w rozwój Asbisu. Nie planuje zmniejszenia swoich udziałów, a tym bardziej wyjścia z inwestycji.
W ostatnich latach wiele spółek wycofało się z giełdy. Nie macie takich planów?
Asbis jest notowany na GPW od 2007 r. i zamierza pozostać na polskiej giełdzie przez wiele lat. Od pewnego czasu rozważamy dual-listing, jednak nie podjęliśmy jeszcze wiążących decyzji w tej sprawie.