Mniejszościowi udziałowcy LSI Software, obecni na wtorkowym walnym zgromadzeniu, mimo że dysponowali mniej niż 4 proc. głosów, zablokowali emisję akcji skierowaną do Novitusa.

Łódzka spółka planowała wypuścić, z wyłączeniem prawa poboru, 1,45 mln papierów serii K. Obecnie kapitał zakładowy dzieli się na 3,26 mln akcji, z czego 1,09 mln to papiery uprzywilejowane (w głosach 5:1), należące do Grzegorza Siewiery, prezesa firmy. Cena emisyjna nowych akcji została ustalona na 3 zł. Wczoraj walory LSI Software kosztowały 3,07 zł. Novitus, nabywając akcje serii K oraz odkupując niewielki pakiet od Grzegorza Siewiery, stałby się największym akcjonariuszem firmy specjalizującej się w produkcji oprogramowania dla gastronomii, hoteli i sieci sklepowych.

[srodtytul]Cena do korekty[/srodtytul]

Cena emisyjna walorów LSI Software, które miała objąć nowosądecka firma, była kwestionowana przez drobnych akcjonariuszy. Przedstawiciele Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, które włączyło się w sprawę, twierdzili, że jest zbyt niska. Zwracali uwagę, że LSI Software systematycznie zwiększa sprzedaż, a kurs giełdowy jest o kilkanaście, kilkadziesiąt procent wyższy. Domagali się spotkania z LSI Software i Novitusem, żeby poznać racjonalne argumenty, na podstawie których została wyznaczona cena emisyjna.

Przedstawiciele giełdowych spółek poszli na rękę mniejszościowym udziałowcom i na walnym zgromadzeniu na początku czerwca, które miało uchwalić podwyższenie kapitału, poparli wniosek jednego z akcjonariuszy o zarządzenie przerwy w obradach.

Spotkanie odbyło się w zeszłym tygodniu i, jak przyznają reprezentanci stron, nie przebiegało w przyjaznej atmosferze. Strony rozeszły się, nie osiągając porozumienia. – Przedstawiciele Novitusa nie zdołali przekonać nas, że synergia z dołączenia LSI Software do grupy Novitusa będzie na tyle duża, żeby uzasadnić tak niską cenę emisyjną. Nie potrafili również wytłumaczyć się, dlaczego cena emisyjna została wyznaczona na bazie średniego kursu z miesiąca, w którym akcje LSI Software notowały minima – stwierdził Piotr Cieślak, wiceprezes SII.

[srodtytul]Kruczek prawny[/srodtytul]

Mniejszościowi akcjonariusze na wtorkowym walnym zgromadzeniu zagłosowali przeciw podwyższeniu kapitału. W związku z tym, że część akcji LSI Software jest uprzywilejowana, nad uchwałą o emisji, zgodnie z art. 419 par. 1 Kodeksu spółek handlowych, głosowano grupami. Żeby została przyjęta, musi być przegłosowana przez każdą z grup z osobna.Jedną stanowił prezes Siewiera, który zarejestrował papiery imienne dające 5,23 mln głosów (91 proc. wszystkich obecnych). W skład drugiej wchodziło siedmiu akcjonariuszy, którzy wspólnie dysponowali pakietem 514,8 tys. walorów (9 proc. zarejestrowanych głosów).

Pierwsza grupa zagłosowała za podwyższeniem kapitału. W drugiej za emisją zagłosował jedynie Paweł Tarnowski, wiceprezes LSI Software, który jest właścicielem 302 tys. akcji. Pozostali byli przeciw. Do przegłosowania emisji z wyłączeniem prawa poboru potrzeba poparcia czterech piątych głosujących.

[srodtytul]Kto zrobi następny ruch?[/srodtytul]

Przedstawiciel SII deklaruje gotowość do dalszych negocjacji z Novitusem. – Czekamy na ruch z ich strony. Jeśli naprawdę zależy im na przejęciu LSI Software i wiążą z tą inwestycją długoterminowe plany, to powinni wrócić do rozmów z nami – oświadczył Cieślak. – Jeśli pozostaną bierni, tym bardziej utwierdzą nas w przekonaniu o słuszności naszego sprzeciwu wobec tego mariażu – dodał.

Jego zdaniem, łódzka spółka może dalej rozwijać się bardzo dynamicznie i wcale nie potrzebuje na obecnym etapie inwestora strategicznego. Nie chciał spekulować na temat, jaka cena emisyjna akcji przeznaczonych dla Novitusa satysfakcjonowałaby drobnych udziałowców. – Uważamy, że powinna być istotnie wyższa niż proponowane 3 zł – podsumował.

Przedstawiciele Novitusa twierdzą, że nie ugną się przed żądaniami. – Mniejszościowi akcjonariusze zupełnie inaczej oceniają kondycję LSI Software niż my. Nasza wycena bazuje na due diligence, które przeprowadziliśmy pod koniec zeszłego roku i na razie nie mamy żadnych podstaw, żeby zmieniać nasze postrzeganie firmy i jej fundamentów – stwierdził Robert Tomaszewski, członek zarządu Novitusa i szef rady nadzorczej Compu (inwestor strategiczny nowosądeckiej spółki). Zgodził się z argumentem, że LSI Software zwiększa sprzedaż. – Nas martwi jednak niski zysk operacyjny i to, że spółka generuje zbyt mało gotówki z podstawowej działalności – mówił.

Zdaniem Tomaszewskiego, ruch należy teraz do przedstawicieli LSI Software. – Jednym z warunków zawieszających, zawartych w umowie inwestycyjnej, którą podpisaliśmy wiosną z panem Siewierą i LSI Software, było przedstawienie satysfakcjonującego nas programu działań, które rozwiązałyby pewne kwestie wynikłe z due diligence – wskazał. Nie chciał rozwinąć tematu. – Obowiązuje nas klauzula poufności – uciął wątek. Jego zdaniem, dopiero pozytywne rozwiązanie tej sprawy może skłonić Novitusa do podjęcia rozmów na temat warunków mariażu.

– Nie będę komentował tego stanowiska – stwierdził prezes Siewiera. Jego zdaniem, to Novitus, jeśli zależy mu na LSI Software, powinien pierwszy wykonać ruch wobec drobnych akcjonariuszy łódzkiej spółki.

[ramka][b]Ksh broni drobnych akcjonariuszy [/b]

Art. 419. § 1. Kodeksu spółek handlowych:Jeżeli w spółce istnieją akcje o różnych uprawnieniach, uchwały o zmianie statutu, obniżeniu kapitału zakładowego i umorzeniu akcji, mogące naruszyć prawa akcjonariuszy danego rodzaju akcji, powinny być powzięte w drodze oddzielnego głosowania w każdej grupie (rodzaju) akcji. W każdej grupie akcjonariuszy uchwała powinna być powzięta większością głosów, jaka jest wymagana do powzięcia tego rodzaju uchwały na walnym zgromadzeniu.[/ramka]