Oznacza to odpowiednio 12,5 proc. spadku, 3,5 proc. spadku oraz 40 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2008 roku (wtedy TP utworzyła ponad 180 mln zł rezerw w związku z restrukturyzacją zatrudnienia).

Analitycy ankietowani przez PAP spodziewali się mniejszego spadku przychodów i zysku operacyjnego i większego wzrostu zysku netto.

Średnia ich prognoz to 4029 mln zł przychodów (spadek o 12 proc. w porównaniu z 4579 mln zł rok wcześniej), 483 mln zł zysku operacyjnego (mniej o 2,6 proc.), 1529 mln zł EBITDA (wzrost o 2 proc.) i 304 mln zł zysku netto (przyrost o 70 proc. rok do roku).

EBITDA grupy TP spadła do 1446 mld zł z 1569 mld zł w IV kw. 2008 r. - Przychody grupy są zbieżne z oczekiwaniami. Jednak jej marża EBITDA w IV kwartale dramatycznie spadła sięga 36,1 proc., co stanowi dużą różnicę w porównaniu do prognozy rynku mówiącej o 37,9 proc. - wskazał Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.

W całym 2009 roku przychody grupy TP spadły o 8,8 proc. do 16560 mln zł przychodów, zysk operacyjny o 58 proc. do 2096 mln zł, a czysty zarobek o 41,5 proc. do i 1282 mln zł.

[srodtytul]Telefonia komórkowa podąża za stacjonarną[/srodtytul]

Jedną z przyczyn dużego spadku przychodów grupy TP w 2009 roku są zmiany w segmencie telefonii komórkowej. M.in. za sprawą regulacyjnych cięć stawek międzyoperatorskich za kończenie połączeń, Orange, komórkowa część grupy po trzech kwartałach 2009 roku wykazał spadek wpływów o blisko 9 proc., a w całym 2009 roku o ponad 10 proc. do 7745 mln zł.

Zysk operacyjny Orange spadł o ponad połowę z 1,8 mld zł do 793 mln zł, a EBITDA (wynik operacyjny powiększony o amortyzację) skurczyła się z 3,24 mld zl do 2,22 mld zł.

Do spadku w telefonii stacjonarnej inwestorzy są już przyzwyczajeni. Obniżyły się one w grupie TP o 13 proc. do 5,9 mld zł za sprawą topniejącego abonamentu i wpływów z połączeń głosowych. Według TP substytucja łączy stacjonarnych przez usługi komórkowe przyspieszyła, wzrosła konkurencja alternatywnych operatorów, a tendencję do korzystania z tańszych usług wzmogła sytuacja makroekonomiczna.

Jedyną usługą, która przyniosła grupie TP znaczący wzrost przychodów jest transmisja danych, a w szczególności szerokopasmowy dostęp do internetu. Wpływy ze sprzedaży tej usługi w 2009 roku wyniosły 1,58 mld zł, co oznacza wzrost o 9,1 proc. w porównaniu z 2008 rokiem. To właśnie internet ma być osią zmodyfikowanej strategii grupy TP.

[srodtytul]Dywidenda, rebranding usług i dalsze cięcia kosztów[/srodtytul]

Mimo spadku zysku netto, zarząd TP podjął w poniedziałek uchwałę, że będzie rekomendował akcjonariuszom sutą wypłatę dywidendy. Ma ona wynieść – zgodnie z polityką dywidendową TP - 1,5 zł na akcję, czyli w sumie ponad 2 mld zł. - Zapowiedź wypłaty będzie wspierała dziś notowania TP – uważa Puchalski. - Trzeba mieć jednak w pamięci zapowiedź zarządu, że w 2010 roku przychody grupy będą nadal spadać, choć wolniej niż w ubiegłym roku, oraz że osłabieniu ulegnie rentowność EBITDA – dodał analityk. Te tendencje wskazał Maciej Witucki, prezes TP w jednym z opublikowanych dziś dokumentów.

W liście do akcjonariuszy załączonym do sprawozdania finansowego, Witucki wyjaśniał, że wypłata dywidendy jest możliwa dzięki temu, że bilans grupy jest zdrowy, a spółce udało się zrealizować z nawiązką cel, jakim były 3 mld zł wolnych przepływów gotówkowych na koniec 2009 roku.

„Reagując na niekorzystny wpływ otoczenia zewnętrznego, Grupa TP wdrożyła program optymalizacji kosztów, oraz dostosowała nakłady inwestycyjne do niższego popytu. W efekcie tych działań z nadwyżką osiągnęliśmy nasz cel, generując ponad 3,2 mld złotych wolnych przepływów pieniężnych. Zmniejszyliśmy też zadłużenie netto o ponad 1mld złotych i możemy być dumni z siły naszego bilansu, należącego do najbezpieczniejszych w Europie” - napisał Witucki.

„Rok 2009 charakteryzował się trudną i zmienną sytuacją makroekonomiczną. Zgodnie z naszymi szacunkami, rynek telekomunikacyjny zanotował bezprecedensowy spadek wartości o 3,4 proc., głównie za sprawą urzędowo obniżonych stawek za zakańczanie połączeń w sieciach komórkowych (MTR). Znalazło to odzwierciedlenie w spadku przychodów całej Grupy TP” - czytamy w liście.

Pojawiły się w nim też główne, bardzo ogólne zręby zmodyfikowanej średnioterminowej strategii. Ma się ona opierać na „Koncentracji na podstawowych segmentach działalności, bazując na Porozumieniu z Prezesem Urzędem Komunikacji Elektronicznej”, dbałości o klienta poprzez nowoczesne i przyjazne usługi, wprowadzane stopniowo pod jedną marką oraz ewolucja modelu operacyjnego. Porozumienie z UKE mówi, że TP wybuduje i zmodernizuje 1,2 mln linii dostępu do internetu. W sprawozdaniu zarząd spółki po raz pierwszy oficjalnie podał, że koszty tej inwestycji szacuje dziś na 3 mld zł. TP będzie kontynuowała program oszczędnościowy zapoczątkowany w 2009 roku i stopniowo obniżać całą bazę kosztową grupy.