1,567 mln numerów telefonii mobilnej przeniesiono w Polsce z sieci do sieci w 2014 r. – wynika z danych, do których dostęp uzyskał „Parkiet". To nieznacznie więcej (o 1,5 proc.) niż w 2013 r., gdy było to 1,53 mln.
Play mniej ofensywny
Wśród dużych czterech operatorów jedynym z dodatnim bilansem było P4, operator sieci Play.
Telekom ten pozyskał na czysto nieco ponad 590 tys. numerów. Z jednej strony to nadal bardzo dużo, ale z drugiej – o około 160 tys. mniej niż w 2013 r. Niższy jest bowiem udział Playa w rynku przejętych numerów: do operatora przeniesiono w ciągu 12 miesięcy 800,5 tys. numerów, czyli około 52 proc. wszystkich. W 2013 r. było to blisko 900 tys. i udział telekomu był bliski 58 proc. P4 nie chciało w czwartek komentować swoich wyników.
Słabsze wyniki tej jedynej rosnącej, ale nadal czwartej pod niemal każdym względem sieci komórkowej to m.in. efekt wzmożonej aktywności konkurentów, w tym szczególnie Orange Polska. Do notowanej na warszawskiej giełdzie komórkowej sieci należy drugi wynik na rynku przenoszenia numerów (ang. Mobile Number Portability; MNP).
Do Orange Polska przeniesiono w 2014 r. prawie 400 tys. numerów, czyli ponad 25 proc. wszystkich. Rok wcześniej odpowiednio: 317 tys. numerów i 20 proc. Mimo dobrze wróżącego dodatniego wyniku w I kwartale 2014 r., Orange zakończył cały ubiegły rok ujemnym bilansem (47 tys. numerów na minusie). – Nasz bilans przez ostatni rok sporo się poprawił, a w tym mamy ambicję wyjść na plus. Moim zdaniem rywalizacja i „podbieranie" sobie klientów jeszcze się nasili, my na pewno będziemy do tej walki przygotowani – zapowiada rzecznik Orange, Wojciech Jabczyński.
Bilanse T-Mobile Polska i Polkomtela, operatora sieci Plus (grupa Cyfrowego Polsatu), były w ub.r. nadal ujemne: odpowiednio niecałe 237 tys. i 299 tys. numerów.
Trzeba jednak zauważyć, że do Plusa przeszło (nie uwzględniając odejść) o 30 tys. użytkowników więcej niż w 2013 r. Niewielki (o 1 tys.) wzrost widać także w przypadku T-Mobile Polska. Klienci telekomu, mimo kontrowersyjnego ruchu polegającego na podyktowaniu o 5 zł wyższych abonamentów części klientom, rzadziej też rezygnowali z jego usług. Odejścia ograniczono z ponad 500 tys. w 2013 r. do 413 tys. w roku ubiegłym.
Widoczna stabilizacja
W porównaniu z poprzednimi latami, 2014 r. przyniósł rekord przenoszenia numerów, ale także wyhamowanie całkowitej ich liczby. Komentatorzy widzą kilka powodów takiej sytuacji. Główny – to zmiana polityki P4, które nauczyło konsumentów przenoszenia numerów, a dziś nie promuje już tak silnie tej procedury. Woli przyciągać użytkowników inaczej niż obniżonym o 20–30 proc. abonamentem. Konkurenci operatora uważają, że podejście Playa zmieniło się wraz z wyrównaniem stawek MTR (hurtowych stawek za kończenie połączeń w sieci, przychodzących z sieci konkurenta). Gdy P4 korzystało z asymetrii, cenny był dla niego każdy nowy użytkownik, a zarabiał na różnicy stawek. Obecnie, gdy stawki są wyrównane, marży trzeba szukać gdzie indziej.
Na marginesie, nie tylko Play miał w 2014 r. dodatni bilans przenosin, ale także kilku wirtualnych operatorów.