W najbliższych kwartałach wyniki finansowe grupy Unimot w biznesie bitumenów – który ostatnio przynosi jej największe zyski – będą zależeć m.in. od skuteczności w pozyskiwaniu nowych klientów i rozwijaniu kierunków sprzedaży. Chodzi zarówno o Polskę, jak i rynki zagraniczne. W tym kontekście spółka chwali się wzrostami odnotowywanymi w Czechach, Rumunii, Ukrainie i na Litwie.

Unimot ogranicza komentarze do niezbędnego minimum

Kluczowe znaczenie dla biznesu bitumenów będzie miało również elastyczne dostosowywanie oferty handlowej do warunków rynkowych, w tym m.in. sprzedaż produktów w formule stałych cen oraz aktywny udział grupy w budowie sieci drogowej. Ważne będzie uzyskanie synergii w działalności zależnej firmy Unimot Bitumen w ramach grupy kapitałowej oraz poszerzanie łańcucha dostawców i optymalizacja receptur produktowych. Jednocześnie Unimot ostrzega, że wyrównywanie się cen natychmiastowych i przyszłych może prowadzić do spadku marżowości kontraktów zawartych po cenach stałych.

Unimot niechętnie informuje o sytuacji zarówno we własnym biznesie bitumenów, jak i w całej branży. Ograniczenie komentarzy do niezbędnego minimum tłumaczy m.in. zjawiskiem sezonowości. Zdaniem spółki ocenianie wyników po I połowie roku, czyli tuż przed kluczowym okresem sprzedażowym, byłoby niemiarodajne i nie oddawałoby faktycznego obrazu sytuacji rynkowej.

„Jednocześnie z uwagi na konkurencję wolelibyśmy swoje komentarze ograniczyć do niezbędnego minimum, w trosce o realizację celów przyjętej strategii, których realizacja na dziś nie jest zagrożona” – informuje biuro prasowe Unimotu. Spółka nie ujawnia, jakie są moce produkcyjne jej zakładów asfaltowych w Jaśle i Czechowicach-Dziedzicach. Podaje jedynie, że ich potencjał wytwórczy jest dostosowany do wolumenu zagwarantowanego w ramach wieloletniego kontraktu na zakup komponentów asfaltowych zawartego z Orlenem.

„Ponadto spółka konsekwentnie realizuje strategię rozwoju produkcji oraz sprzedaży w oparciu o trading, który obejmuje również import produktów asfaltowych. Istotnym czynnikiem wzrostu potencjału sprzedaży są kontrakty na dostawy produktu ze źródeł zewnętrznych, które spółka regularnie analizuje i pozyskuje” – przekonuje Unimot.

W biznesie bitumenów Unimot zanotował spadek jednostkowej marży

W I połowie tego roku giełdowa spółka wypracowała w biznesie bitumenów 568,4 mln zł skonsolidowanych przychodów i 36,5 mln zł skorygowanego zysku EBITDA. W porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku oznaczało to spadek odpowiednio o 10 proc. i o 2 proc. Unimot w niewielkim stopniu jednak tłumaczy, co było tego przyczyną. Na osiem czynników, które wymienia jako mające wpływ na osiągnięte wyniki, tylko jeden ma charakter negatywny. Chodzi o spadek marży jednostkowej wynikający z niekorzystnej sytuacji na rynkach terminowych.

Pozostałe siedem to czynniki pozytywne lub neutralne. Unimot informuje m.in. o sprzyjających warunkach atmosferycznych, które pozwoliły na wyjątkowo szybkie rozpoczęcie – po okresie zimowym – prac w branży budownictwa drogowego i poszukiwanie nowych kierunków sprzedaży. Ponadto mówi o elastycznych i skutecznych mechanizmach dopasowania oferty handlowej do warunków rynkowych i aktywnym wykorzystaniu szans rynkowych. Kolejne czynniki to: zwiększenie powierzchni magazynowej, realizacja dostaw własną flotą autocystern oraz optymalne wykorzystanie potencjału posiadanych zakładów produkcyjnych.