Firma należąca do Ryszarda Krauze już sprzedała większość akcji serii T (obejmuje 2,2 mln akcji, co stanowi ok. 13 proc. kapitału). W jej akcjonariacie znów mają pojawić się krajowe fundusze inwestycyjne.
[srodtytul]Krajowe instytucje kupiły[/srodtytul]
– Większość akcji z emisji serii T objęły instytucje finansowe. Część z nich to krajowe fundusze inwestycyjne. Ponadto jeden z funduszy otrzymał od nas warranty, które będą go uprawniały do objęcia akcji po 50 zł. Mam nadzieję, że wkrótce kurs Petrolinvestu na giełdzie wzrośnie i opcja zakupu będzie gotowa do realizacji – twierdzi Paweł Gricuk, prezes Petrolinvestu. – Pozyskaliśmy dotąd z emisji akcji serii T ponad 40 mln zł. Akcje zostały przydzielone po 35 zł – zaznacza. Dodaje też, że w tym samym czasie Petrolinvest od funduszy GEM pozyskał 11,5 mln zł (walory serii P po 35,07 zł – red.)
Petrolinvest ma więc zapewnione minimum 51,5 mln zł, które pozwolą na prowadzenie bieżącej działalności i regulowanie płatności. Zarząd dopina też program emisji obligacji zamiennych na akcje, które pozwolą na uzyskanie kolejnych około 100 mln zł. – Program obligacji zamiennych jest prawie gotowy. Papiery wartościowe zostaną zaoferowane amerykańskiemu inwestorowi. Nieznana jest jeszcze cena akcji, po której w przyszłości będą zamieniane obligacje na akcje – dodaje szef Petrolinvestu.
[srodtytul]Zbiórka na dwa lata[/srodtytul]
Równolegle zarząd prowadzi rozmowy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju (EBOiR). Negocjacje trwają już ponad rok. – Mamy ogromną szansę, żeby uzyskać w listopadzie finansowanie od EBOiR w wysokości około 100 mln zł. Negocjacje są w ostatniej fazie – wyjaśnia Gricuk. – Jeżeli uda nam się wszystko, co zaplanowaliśmy, będziemy mieli pieniądze na inwestycje w Kazachstanie na lata 2010–2011. Zakładam, że nakłady rzędu 250 mln zł wystarczą, aby przeklasyfikować zasoby wielkości minimum 250 mln baryłek z perspektywicznych do potwierdzonych. Pozwoli to na uzyskanie finansowania bankowego opartego na wycenie tych zasobów – dodaje Gricuk.
Jeżeli kolejne wiercenia i badania pozwoliłyby na przeklasyfikowanie 250 mln baryłek na te, które znajdują się w złożu potwierdzonym, to najprawdopodobniej jego wycena będzie wynosić około 1 mld USD. Spółka ma w sumie około 2 mld baryłek ropy naftowej, jednak złoża, gdzie się one znajdują, oceniane są jako „tylko” perspektywiczne. Dotychczas Petrolinvest wydał na działalność poszukiwawczo-wydobywczą około 300 mln USD.
Zarząd spółki nadal rozmawia też z partnerami, którzy mogliby wspomóc ją w kosztownych inwestycjach i wydobyciu. – Jesteśmy w zaawansowanej fazie rozmów z branżowymi partnerami strategicznymi na temat wspólnego finansowania i realizacji odwiertów na złożu OTG. Porozumienie może zostać zawarte nawet w tym roku – kończy Gricuk.