Reklama

Puławy: Konieczna może być podwyżka kapitału

– Otrzymaliśmy w sumie trzy oferty zakupu większościowego pakietu akcji Anwilu – powiedziała nam wczoraj Beata Karpińska z biura prasowego Orlenu.

Publikacja: 27.01.2010 07:49

Puławy: Konieczna może być podwyżka kapitału

Foto: Fotorzepa, Mac Maciej Kaczanowski

– Rozpoczynamy właśnie analizować te wnioski – dodała. Nie chciała jednak zdradzić, kto, prócz Zakładów Azotowych Puławy, ubiega się o przejęcie włocławskiej spółki chemicznej.

O tym, że Puławy chcą kupić Anwil, wiadomo dzięki ich poniedziałkowemu komunikatowi. Orlen jedynie potwierdził, że to jeden z trzech podmiotów, jakie znalazły się na krótkiej liście chętnych. Z naszych informacji wynika, że pozostali dwaj inwestorzy z krótkiej listy to podmioty zagraniczne – fundusz inwestycyjny oraz spółka z branży chemicznej.

Według naszych informacji Puławy mogą być w tym zestawieniu inwestorem preferowanym przez Orlen. Chociaż trzeba zauważyć, że inaczej to może wyglądać z punktu widzenia zarządu samego Anwilu. Dlaczego? Puławy to firma kontrolowana przez Ministerstwo Skarbu Państwa (resort ma obecnie 50,72 proc. akcji zakładów). To oznacza, że zarobki zarządu zarówno samych Puław, jak i spółki, w których mają one więcej niż połowę udziałów, są ograniczone przepisami tzw. ustawy kominowej.

Gdyby więc ZA Puławy stały się właścicielem 84,79 proc. papierów Anwilu (taki pakiet sprzedać ma Orlen), ustawowe ograniczenia objęłyby również menedżerów firmy z Włocławka. Dziś (ponieważ MSP kontroluje tylko 27,52 proc. płockiego koncernu), zarabiają oni kilkadziesiąt tysięcy zł miesięcznie. Natomiast po ewentualnym zakupie firmy przez Puławy mogliby najwyżej czterokrotność średnich krajowych zarobków. Wartość księgowa Anwilu to około 1,8 mld zł. W ubiegłym roku szacowano, że spółka może zmienić właściciela za 1,5–2 mld zł. Puławy, jak wynika z naszych obliczeń, po zapłaceniu dywidendy będą miały 300–350 mln zł gotówki. Skąd zatem wezmą pieniądze na ewentualny zakup zakładów z Włocławka?

– Na razie nie będziemy w żaden sposób komentować sprawy ewentualnego przejęcia Anwilu – powiedział nam wczoraj Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Puław.

Reklama
Reklama

Odpowiedź na to pytanie wydają się jednak mieć analitycy. – Pieniądze mogą pochodzić ze zwiększenia zadłużenia spółki i z emisji nowych akcji – uważa Paweł Burzyński z Domu Maklerskiego BZ WBK. W jego opinii Puławy jako firma o bardzo małym zadłużeniu śmiało mogłaby sobie pozwolić na nawet kilkaset milionów złotych kredytu. – Wydaje się, że 1 mld zł byłby tu górną granicą – stwierdził analityk.

Reszta pochodzić by musiała z emisji nowych akcji. Zdaniem Burzyńskiego z kredytu i z emisji akcji Puławy powinny pozyskać na zakup Anwilu porównywalne kwoty. Ewentualne zawarcie umowy Puław z bankami byłoby możliwe jednak nie wcześniej niż w II kwartale. Jeśli Orlen wybrał na inwestora dla Anwilu właśnie puławską spółkę, musiałby poczekać ze sprzedażą (teraz planuje ją zakończyć w I kwartale).

Surowce i paliwa
Nowe inwestycje Orlenu zaczną pracować w tym roku, ale czy wszystkie?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Surowce i paliwa
Orlen poprawia wyniki i kreśli plany na ten rok. W tle Nowa Chemia
Surowce i paliwa
Zapaść w górnictwie uderza w dostawców. Apel do rządu
Surowce i paliwa
Cognor nadal ma pod górkę, ale jest nadzieja na poprawę
Surowce i paliwa
Orlen koncentruje swoją uwagę na inwestycjach gazowych i energetycznych
Surowce i paliwa
Najbliższe dni powinny przynieść w KGHM-ie istotne rozstrzygnięcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama