Zakazana pomoc publiczna dla ZAK?

Zakup akcji ZAK przez Azoty Tarnów może zakwestionować Bruksela. Chyba że państwo sprzeda część akcji tej drugiej firmy

Publikacja: 07.07.2010 08:47

Krzysztof Jałosiński, prezes ZAK

Krzysztof Jałosiński, prezes ZAK

Foto: GG Parkiet, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

Akcjonariusze ZAK (dawniej Zakłady Azotowe Kędzierzyn) zdecydowali kilka dni temu, że spółka wyemituje nowe akcje, które miałyby objąć Azoty Tarnów. Problem w tym, że obie spółki w ponad 50 proc. (częściowo poprzez firmę Nafta Polska) należą do Skarbu Państwa. W tej sytuacji dokapitalizowanie ZAK przez firmę z Tarnowa może być uznane za niedozwoloną w Unii Europejskiej pomoc publiczną.

[srodtytul]Spółki nie komentują[/srodtytul]

– Z pewnością znaleźliby się prawnicy, dla których dofinansowanie zakładów z Kędzierzyna przez tarnowskie Azoty byłoby taką pomocą, chociaż byliby i tacy, którzy nie uważaliby tej transakcji za niedozwoloną pomoc publiczną – mówi Robert Gwiazdowski, doktor habilitowany nauk prawnych, prezydent Centrum im. A. Smitha.

Co wobec tego zamierzają zrobić zainteresowane podmioty? Azoty Tarnów wydają się odsuwać od siebie problem. – Wyraziliśmy na razie tylko wstępną wolę kupna akcji ZAK. Za wcześnie więc, żeby mówić o szczegółach – powiedział Robert Lichwała, rzecznik prasowy małopolskiej firmy.

– Kwestia konsolidacji obu spółek jest dogłębnie analizowana – podaje Alicja Stronciwilk, dyrektor biura PR w ZAK, i dodaje, że do ostatecznych decyzji i uzgodnienia warunków transakcji firma nie będzie komentować sprawy.

Maciej Wewiór, rzecznik prasowy MSP, mówi natomiast, że resort nie zajmuje się ocenianiem, co jest pomocą publiczną. – Jeśli doszłoby do takiej transakcji, będziemy oczekiwać, że będzie oparta na ekonomicznych założeniach – deklaruje. – Problemu by nie było, gdyby na przejęcie zdecydowano się jeszcze przed giełdowym debiutem Azotów Tarnów – twierdzi Gwiazdowski. – Spółka musiałaby wtedy wypuścić więcej akcji, aby mieć pieniądze na zakup papierów ZAK, i automatycznie udział Skarbu Państwa spadłby poniżej poziomu 50 proc. – wyjaśnia. Wtedy kupno akcji ZAK nie byłoby niedozwoloną pomocą.

Zdaniem Gwiazdowskiego, żeby uchronić się przed ryzykiem uznania zakupu nowych akcji ZAK przez tarnowskie Azoty za niedozwoloną pomoc, MSP musi sprzedać przynajmniej część walorów ostatniej spółki. – Z punktu widzenia wpływu na firmę nie ma znaczenia to, czy Skarb Państwa ma 51 proc., czy 49 proc. akcji – dodaje szef Centrum im. A. Smitha.– Nie ma planów sprzedaży akcji Azotów Tarnów – mówi jednak Wewiór.

[srodtytul]Wizja końca kominówki[/srodtytul]

Takie rozwiązanie mogłoby mieć duże znaczenie dla zarządu Azotów Tarnów. Spółka przestałaby podlegać tzw. ustawie kominowej – zarobki jej menedżerów nie byłyby prawnie ograniczone, jak są teraz.

Surowce i paliwa
Giełdowe spółki chcą wydobywać więcej gazu ziemnego
Surowce i paliwa
Z zarządu Orlenu odwołano dwie osoby
Surowce i paliwa
Orlen rozwija działalność za Odrą
Surowce i paliwa
Minister mówi o JSW. Zarząd węglowej spółki zabiera głos
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Surowce i paliwa
Unimot stawia na dalszy rozwój biznesu fotowoltaicznego
Surowce i paliwa
Zarząd Orlenu zapowiada wzrost tegorocznych zysków i inwestycji