Reklama

#PROSTOzPARKIETU: CFD, fundusze inwestycyjne, a może sztabki?

Gościem środowego #PROSTOzPARKIETU była Dorota Sierakowska, ekspert DM BOŚ.

Publikacja: 13.07.2016 11:44

#PROSTOzPARKIETU: CFD, fundusze inwestycyjne, a może sztabki?

Foto: ROL

 

Reklama
Reklama

Zachęciliśmy widzów i czytelników do zadania pytań ekspertowi na naszym profilu na Facebooku. Oto niektóre z nich, wraz z odpowiedzmy udzielonymi przez Dorotę Sierakowska.

„Które kraje, mają największe zasoby ropy naftowej? A nad którymi wisi widmo wyczerpania złóż w najbliższych latach? Czy będzie miało to wpływ na ich zamożność i spadek znaczenia w gospodarce światowej? Czy 100 USD za baryłkę to cena realna w naszych czasach?"

To zależy jak zdefiniujemy "nasze czasy". W horyzoncie kilkuletnim nie można takiej ceny wykluczyć, na pewno nie całkowicie. Nie ukrywam jednak, że 100 USD za baryłkę to mało prawdopodobny poziom, między innymi dlatego, że podaż ropy naftowej na globalnym rynku jest bardzo duża. Jeszcze w latach, kiedy cena baryłki przekraczała 100 USD, pojawiły się pomysły wydobycia ropy ze złóż droższych w eksploatacji, np. z niektórych złóż rosyjskich, w Arktyce, z platform morskich, gdzie wydobycie też jest drogie, np. w Afryce czy USA. Również koszty pozyskiwania ropy z łupków, w przypadku niektórych złóż, wynoszą ok. 90 USD za baryłkę. Złoża są, problem w tym, że nie opłaca się ich eksploatować przy obecnych cenach. Jeżeli tylko pójdą one w górę o 10-20 USD, od razu pojawi się dodatkowa podaż. Dlatego 100 USD za baryłkę jest mało prawdopodobną ceną nie tylko w najbliższych miesiącach, ale nawet latach. Co do złóż, to w zasadzie nie ma ryzyka ich wyczerpania. Co nie znaczy, że podaż że strony niektórych wydobywców nie jest teraz ograniczona dlatego, że przy obecnym poziomie cen wydobycie jest całkowicie nieopłacalne. Sztandarowym przykładem jest Wenezuela, posiadająca największe na świecie rezerwy ropy naftowej. Co z tego, skoro koszt wydobycia jednej baryłki w tym kraju przekracza 100 USD. Wenezuela faktycznie znalazła się w dramatycznej sytuacji gospodarczej, ale nie dlatego, że jej złoża się wyczerpują, tylko dlatego, że nie opłaca się ich eksploatować.

Reklama
Reklama

„Jakie są perspektywy dla złota na najbliższe dwa lata? Jakie konkretnie wydarzenia będą miały wpływ na kurs?"

Za nami parę miesięcy systematycznych wzrostów, szczególnie dynamicznych na rynku srebra. Ta sytuacja rzeczywiście mogła pobudzić wyobraźnię inwestorów, sama jednak byłabym ostrożna z ogłoszeniem hossy na rynku metali szlachetnych. Przede wszystkim dlatego, że są one silnie powiązane z rynkiem walutowym, szczególnie z notowaniami dolara. Mocna amerykańska waluta w najbliższym czasie może ograniczać potencjał wzrostowy złota. Oczywiście wiele zależy od sytuacji geopolitycznej - Brexitu, a także kondycji gospodarczej Chin i innych krajów azjatyckich. W najbliższym czasie na notowania złota będą najsilniej oddziaływały dwa czynniki - niepewność odnośnie do konsekwencji Brexitu (dobra dla złota) oraz to, czy Fed będzie dalej podnosił stopy procentowe (związane z tym umocnienie dolara byłoby złe dla złota).

„Srebro czy złoto, co lepiej wybrać?"

Złoto jest na pewno bardziej stabilnym cenowo, mniej zmiennym surowcem. Srebro z kolei jest traktowane jako alternatywa dla złota, ale dla osób lubiących wyższe ryzyko. Nie polecałabym srebra początkującym inwestorom, zmienność na tym rynku jest większa i trzeba uważać.

Pełna relacja rozmowy w czwartkowym „Parkiecie".

Parkiet TV
Firma od karaoke zatrząsła Wall Street, surowcami i poczuciem bezpieczeństwa inwestorów
Parkiet TV
Nowe szczyty czy jednak korekta? Co z indeksami, złotem, srebrem oraz dolarem
Parkiet TV
Michał Krajczewski, BM BNP Paribas: Wzrost WIG w 2026 r. rzędu 10-20 proc. jest w zasięgu
Parkiet TV
WIG20, S&P 500, złoto... Co widać na wykresach?
Parkiet TV
Czego od państwowych spółek oczekuje MAP? Rozmowa z Wojciechem Balczunem
Parkiet TV
WIG-budownictwo na szczycie, a jak wygląda życie?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama