W pierwszym półroczu inwestorzy byli zasypywani negatywnymi informacjami, zarówno z gospodarek, jak i samych spółek. W efekcie zamiast kontynuacji zapoczątkowanych w połowie 2012 roku zwyżek posiadacze akcji musieli stawić czoła korekcie, która pozwoliła zarobić jedynie nielicznym. – Czynnikami, które zaciążyły indeksom w pierwszym półroczu była kwestia transferu środków z OFE do ZUS, słabość rynków rozwijających się oraz obawy o zakończenie dodruku pieniądza przez FED – wyjaśnia Sobiesław Kozłowski, ekspert ds. rynków akcji DM Raiffeisen. Do tego pogarszająca się koniunktura gospodarcza przekładała się na słabsze wyniki spółek, o czym inwestorzy mogli się przekonać po lekturze raportów za IV kwartał 2012 r. i I kwartał 2013 r.