Ostateczna decyzja w sprawie reformy funduszy emerytalnych przedstawiona przez premiera Donalda Tuska w środowe popołudnie wywołała falę wyprzedaży na warszawskim parkiecie. Straty pokaźnych rozmiarów zanotowały wszystkie czołowe indeksy naszej giełdy. WIG wybił się dołem ze strefy 48 572–48 222 pkt i w najgorszym momencie zanotował dołek na poziomie 45 017 pkt. Naruszona została pod drodze linia trendu poprowadzona od dołka z czerwca ubiegłego roku i przebiegająca teraz przy 45 500 pkt. Wskaźnik mWIG40 przełamał barierę 3000 pkt, a sWIG80 sforsował pułap 12 500 pkt. Co więcej, w czwartek obroty na rynku sięgnęły rekordowego jak na ostatnie czasy poziomu 1,9 mld zł. Inwestorzy przeżyli krótkoterminowe chwile grozy, ale w szerszym ujęciu czasowym nasz rynek wciąż pozostaje w układzie hossy.