Analitycy oraz inwestorzy codziennie w napięciu oczekują na publikacje danych makroekonomicznych – zarówno dotyczących krajowego podwórka, jak i gospodarek zagranicznych. Poza danymi ważne są też decyzje polityczne, które mogą wpłynąć na rynek kapitałowy (jak np. ostatnia wrześniowa decyzja w sprawie OFE). Często to właśnie od jednej informacji o globalnym lub krajowym zasięgu zależy to, czy w danym dniu inwestorzy zakończą sesję na plusie czy na minusie. Analizy makroekonomicznej w procesie inwestowania po prostu nie można pominąć. Dlatego dopiero wtedy, gdy uznamy, że naszym inwestycjom nie zagrażają żadne światowe i krajowe kryzysy, warto przejść do kolejnych elementów analizy fundamentalnej, którymi są analiza sektorowa, analiza sytuacyjna i finansowa danej spółki oraz ostatecznie wycena jej akcji.

Podstawy analizy

Zgodnie z książkowymi i eksperckimi zaleceniami analizę fundamentalną powinno się zacząć od ogólnej oceny atrakcyjności inwestowania na danym rynku – czyli od analizy makroekonomicznej. Atrakcyjność ta zależy od sytuacji gospodarczej, prowadzonej polityki gospodarczej i od ryzyka inwestycyjnego w danym kraju. Pod uwagę należy wziąć również kwestie globalne, związane z sytuacją polityczną i gospodarczą na świecie, które mogą mieć wpływ na rynek akcji w danym kraju. W analizie makroekonomicznej wykorzystywane są m.in. podstawowe charakterystyki gospodarki (PKB, inflacja, deficyt budżetowy), a także informacje dotyczące polityki gospodarczej.

Wytrawni inwestorzy, aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek podczas sesji, na bieżąco obserwują to, co dzieje się na zagranicznych rynkach i w ich gospodarkach. Dlaczego to takie ważne? – Rynki finansowe stają się coraz bardziej zintegrowane, tworząc sieć naczyń połączonych, a warszawska Giełda Papierów Wartościowych, jako największa w regionie, jest częścią tego systemu. Dlatego też pozostaje ona wrażliwa nie tylko na wiadomości dotyczące krajowej gospodarki, ale także na wydarzenia i informacje gospodarcze płynące z zagranicy – tłumaczy Katarzyna Rzentarzewska, analityczka Erste Group.

– Warto również pamiętać o tym, że Polska zaliczana jest do koszyka państw rozwijających się, stąd w przypadku zmian globalnych nastrojów, ceny krajowych aktywów mogą rosnąć lub spadać, nawet jeśli nie pojawiły się żadne wewnętrzne czynniki cenotwórcze. Wzrost awersji do ryzyka niemal każdorazowo przekłada się na odpływ kapitału z państw wchodzących w skład grupy emerging markets – dodaje Przemysław Gerschmann, analityk BM Deutsche Bank PBC.

Wakacyjna niepewność

Zatem gdy giełdowy gracz zakupi akcje wymarzonej spółki w niewłaściwym „makroekonomicznym momencie", jego inwestycja może się okazać niezbyt szczęśliwą alokacją kapitału z powodu czynników niezależnych od kondycji danej firmy. Na przeszkodzie mogą stanąć zarówno kwestie globalne, jak i krajowe.

Dobrym przykładem negatywnego wpływu krajowej polityki na giełdę była sprawa reformy funduszy emerytalnych. O jej potencjalnych negatywnych skutkach często w okresie wakacyjnym ostrzegały w swoich raportach domy i biura maklerskie.

Przykładowo Erste Group w swoim lipcowym raporcie dotyczącym rynków akcji w Europie Środkowo-Wschodniej przyznało polskiej giełdzie rekomendację neutralną ze wskazaniem negatywnym. Powód? „Trwająca debata nad funduszami emerytalnymi zapewne będzie negatywnie wpływać na rynek. Ostatecznej decyzji nie spodziewamy się przed wrześniem, a nawet październikiem. Niepewność będzie dalej towarzyszyć rynkowi" – mogliśmy przeczytać w raporcie, którego autorem był Henning Esskuchen, szef działu analiz Europy Środkowo-Wschodniej w Erste Group.

Okazało się, że nerwowość była uzasadniona i opłacało się wstrzymać z zakupami do czasu podjęcia ostatecznej decyzji przez rząd. Po ogłoszeniu – negatywnego z punktu widzenia giełdy – rozwiązania w sprawie OFE nastąpiły spadki (co prawda krótkoterminowe, ale bardzo silne), przed którymi nie obroniły się nawet firmy z mocnymi fundamentami.

Dodatkowo – w tym samym okresie – inwestorom towarzyszyła niepewność co do globalnej sytuacji. Otóż w sierpniu obawiano się dalszej eskalacji konfliktu w Syrii, co mogło na dłuższy czas poważnie zachwiać światowymi indeksami.

Uwaga skupiona na USA

A jakie teraz wydarzenia są szczególnie ważne z punktu widzenia inwestora z GPW? Najwięcej niepokojów polskim inwestorom dostarczają informacje z USA, które wpływają nie tylko na sytuację na Wall Street, ale na popyt i podaż na różnych rynkach i w różnych klasach aktywów. – Do końca tego roku w centrum uwagi rynków pozostanie z pewnością kwestia ewentualnej redukcji skali luzowania ilościowego. W odpowiedzi na zaskakującą decyzję Fedu z zeszłego miesiąca o utrzymaniu dotychczasowej skali tego luzowania, indeksy wyraźnie wzrosły. Odpowiedź rynków na decyzję o skali redukcji będzie zależeć od tego, w jakim stopniu Fed będzie zdolny przekonać rynek, że redukcja luzowania nie oznacza od razu podwyżki stóp procentowych. W przeciwnym razie wzrosną oczekiwania co do  podwyżek stóp procentowych, a rynek zacznie je wyceniać, co znajdzie swoje odbicie również na rynku akcji – mówi Katarzyna Rzentarzewska z Erste Group.

Na wagę danych i informacji z USA wskazuje też Przemysław Gerschmann. W jego ocenie obecnie najważniejsze są obawy o negatywne skutki „zamknięcia" amerykańskiej administracji (tzw. government shutdown), które mogą ograniczyć odradzający się powoli wzrost gospodarczy w USA.

– Ostatnie spadki na Wall Street w dużej mierze były pochodną niepewności związanej z decyzjami polityków. Według sekretarza skarbu Jacka Lowa publiczne pieniądze mogą się skończyć już na dniach. Amerykanie ponownie stanęli więc przed problemem konieczności zwiększenia limitu zadłużenia. Był on podnoszony w przeszłości już wielokrotnie, Kongres zawsze się na to zgadzał, ustawiając nowe nieprzekraczalne limity, które z czasem i tak były zmieniane. Prawdopodobnie tym razem cały proces będzie wyglądał podobnie – mówi analityk Deutsche Bank PBC.

– Biorąc pod uwagę podobne sytuacje z historii, są duże szanse, że konsensus zostanie ostatecznie osiągnięty. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest zgoda amerykańskiego Senatu na przedłużenie terminu decyzji do 15 listopada. Kluczowa pozostaje jednak akceptacja tego rozwiązania przez Izbę Reprezentantów, w której w przeciwieństwie do Senatu większość posiadają republikanie. Warto również pamiętać, że w dalszym ciągu jednym z głównych tematów pozostają losy skupu aktywów przez Fed oraz wspomnianego ustawowego limitu zadłużenia USA i brak porozumienia polityków w sprawie jego zwiększenia – dodaje Gerschmann.

redakcja@parkiet.com

Najważniejsze informacje makroekonomiczne dotyczą m.in.:

* PKB,

* inflacji,

* deficytu budżetowego,

* długu publicznego,

* salda bilansu handlowego,

* salda bilansu płatniczego,

* stopy bezrobocia,

* stóp procentowych,

* stawki podatkowej.

Wybrane raporty z kalendarza ekonomicznego na najbliższy tydzień

poniedziałek, 14 października 2013

Chiny | inflacja CPI

Strefa euro | produkcja przemysłowa

wtorek, 15 października 2013

Polska | inflacja CPI

Australia | protokół z posiedzenia Reserve Bank of Australia (RBA)

Wielka Brytania | inflacja CPI

środa, 16 października 2013

USA | inflacja CPI

Wielka Brytania | stopa bezrobocia

czwartek, 17 października 2013

Polska | produkcja przemysłowa

Wielka Brytania | sprzedaż detaliczna

USA | zmiana zapasów ropy

USA | produkcja przemysłowa

piątek, 18 października 2013

Chiny | PKB