Deweloperzy co kwartał biją własne rekordy sprzedaży. Skąd bierze się aż taki popyt na nowe mieszkania? Sprzedający lokale z drugiej ręki z zazdrością patrzą na transakcje u deweloperów.
W dużej mierze jest to popyt inwestycyjny. Osoby, które posiadają kapitał, mają dziś twardy orzech do zgryzienia. Koniunktura na rynku giełdowym jest – oględnie rzecz ujmując – nie najlepsza, inwestycja w obligacje przy rekordowo niskich stopach procentowych niezbyt dobrym posunięciem, a roczna lokata oprocentowana na 3 proc. w skali roku, to obecnie gatunek na wymarciu. Poszukując alternatywy, wiele osób szuka też bezpieczeństwa, a synonimem tego dla wielu Polaków jest rynek nieruchomości. Dodam przy tym jednak truizm, że każda inwestycja, także w nieruchomości, wiąże się z ryzykiem.