Był pan handlowcem. Jeszcze sześć lat temu sprzedawał pan artykuły spożywcze i spędzał życie w samochodzie. Rzucił pan pracę w wieku 23 lat. Chciał pan prowadzić Żabkę – nie dostał pan szansy. A dziś obraca pan milionami na rynku nieruchomości. To brzmi trochę niewiarygodnie...
Rzeczywiście, od razu po szkole średniej chciałem otworzyć sklep typu Żabka. Oczywiście nie dysponowałem wtedy własnymi środkami, więc postanowiłem wesprzeć się dotacją z urzędu pracy. Nie dostałem jej ze względu na brak doświadczenia zawodowego. Postanowiłem zatem zdobyć wymagane doświadczenie. Doszedłem do wniosku, że jeśli chcę prowadzić własny biznes, to powinienem rozwijać umiejętności związane ze sprzedażą.