Wczorajsza sesja przebiegała nadal pod wpływem słabych wyników Cisco. Bardzo źle na nastroje inwestorów wpłynęły dodatkowo informacje z ?beżowej księgi? odzwierciedlające osłabienie koniunktury w stanach. W tej sytuacji spadły główne indeksy giełdy amerykańskiej. Dow Jones stracił 165 pkt. zamykając się na poziomie 10,293 pkt., natomiast Nasdaq spadł o 61 pkt., kończąc sesję z wynikiem 1,966 pkt.
Inwestorzy nie spodziewali się, że raport Fed-u tak słabo oceni gospodarkę amerykańską. Skala ujętych w nim: spadku popytu wewnętrznego, sprzedaży detalicznej i spowolnienia w sektorze produkcyjnym w czerwcu i lipcu, była szokiem dla rynku, co odzwierciedlały wczorajsze notowania. Wydaje się, że od tej pory skończą się dotychczasowe spekulacje o zwrocie koniunktury, dopóki nie będzie konkretnych dowodów jego rozpoczęcia, a na nie długo przyjdzie jeszcze czekać. Zapowiadana przez Komitet Otwartego Rynku redukcja stóp jest już praktycznie przesądzona. Należy się jednak zastanowić czy jest ona w stanie wywrzeć większy wpływ na największą gospodarkę świata. Cóż może zmienić kolejne 25 czy 50 pkt. bazowych, kiedy dotychczasowe sześć obniżek nie spowodowało wcale pożądanej kampanii kredytowej. Szacuje się wręcz, że zadłużanie się Amerykanów spadło w czerwcu (po raz pierwszy od blisko 4 lat) o 1,6 mld USD.
Poprawa sytuacji spółek nastąpi najszybciej na początku 2002 roku. Do tego czasu powinny one dostosować skalę produkcji, zapasów i zatrudnienia do nowopowstałych warunków rynkowych. Scenariusz taki oznaczałby jednak szybsze wzrosty na Wall Street, gdyż inwestorzy będą chcieli mieć wypełnione portfele akcjami od samego początku zwrotu gospodarki, by zapewnić sobie wysokie stopy zwrotu, a te po ostatnich spadkach na pewno im się przydadzą.
Obecna sytuacja na rynku terminowym jest neutralna. Rynek akcji jest obecnie znacznie wyprzedany, co będzie stymulowało polowanie na korektę wzrostową wczorajszych przecen. Z danych makro poznamy dziś ilość nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych w tygodniu kończącym się 4 sierpnia. Ponadto ceny importu i eksportu. W obliczu dużej zmienności nastrojów na rynku trudno prognozować, w którym kierunku dziś podąży. Spekulowałbym jednak lekkie uspokojenie i oscylowanie wokół obecnie zajmowanego poziomu w oczekiwaniu na kolejne istotne dane ze spółek i o stanie gospodarki.
Opracowanie: Jacek Torowski