Pierwszy z tych walorów zwiększa swoją cenę o blisko 2%, do 114 zł, drugi rośnie o blisko 4%, do 33,70 zł, ale wczoraj znacząco spadł, więc w sumie zmiana jest niewielka. Tym niemniej nie można przejść obojętnie wobec wybicia z kilkumiesięcznej konsolidacji w górę, jakie nastąpiło w końcówce ubiegłego tygodnia. Zbiegło się ono z osiągnięciem przez kurs długoterminowej linii trendu wzrostowego, wyprowadzonej z ubiegłorocznego dołka. Mocne odbicie od niej to dobry sygnał, choć równocześnie niepokoją wyraźne i silne negatywne dywergencje na tygodniowym MACD i RSI. Dopóki kurs utrzymuje się ponad linią trendu te dywergencje nie mają większego znaczenia, ale gdyby doszło do złamania linii trendu, będą sygnalizować rozpoczęcie korekty całej fali wzrostowej. Wyniki za III kwartał były bardzo dobre w porównaniu z tym, co spółka wypracowała w ubiegłym roku, ale narastający zysk netto był gorszy, niż w pierwszych trzech kwartałach 2001 r.
Jeśli chodzi o Prokom to kurs dotarł do silnego oporu przy 114,5 zł. Wynika on z położenia szczytu z 16 września, a także 38,2% zniesienia fali spadkowej, trwającej od początku czerwca. Nieco wyżej, przy 120 zł znajduje się kolejna bariera podażowa, więc można powiedzieć, iż przebicie się ponad strefę 114,5-120 zł będzie sygnałem do trwalszych wzrostów. Warto zwrócić uwagę na tygodniowy MACD, który dotarł od dołu do swojej średniej. Odbicie się od niej byłoby niekorzystnym sygnałem, jej przecięcie zwiastowałoby pomyślny dla byków scenariusz.