Na międzynarodowym rynku walutowym wspólna waluta europejska nadal zyskuje na warto-ści względem dolara. Miniony tydzień przyniósł wzrosty notowań pary EUR/USD powyżej 1,1500 - poziomu nie obserwowanego na rynku od początku 1999 roku. Jednocześnie noto-wania USD/JPY odnotowały minimum na poziomie 116,00. Bardzo ważnym wsparciem dla kursu USD/JPY pozostają obecnie okolice poziomu 115,00. Na rynku coraz częściej pojawia-ją się opnie, że właśnie przy tym poziomie USD/JPY należy się spodziewać wzmożonych interwencji banku Japonii, mających na celu osłabienie tamtejszej waluty.
Spadków wartości dolara nie zdołały powstrzymać lepsze od oczekiwanych dane jakie napły-nęły z amerykańskiego sektora usług. Indeks ISM konstruowany właśnie dla tego sektora ukształtował się wprawdzie powyżej 50 pkt. (co oznacza rozwój tej branży), jednak informa-cje te nie zmieniły nastawienia inwestorów względem USD. Wsparciem dla dolara nie zdołała się też stać wypowiedź amerykańskiego sekretarza skarbu J. Snowa, który podkreślił, że nadal opowiada się za polityką silnego dolara. Wypowiedzi tego typu nie wywierają już jednak wrażenia na inwestorach.
W ostatnich dniach uczestnicy rynku skupili swoją uwagę na posunięciach głównych banków centralnych. W minionym tygodniu zarówno FED, ECB jak i Bank Anglii podejmowały de-cyzje w kwestii stóp procentowych. Wszystkie te instytucje zdecydowały się na ich pozosta-wienie na niezmienionym poziomie. FED zasygnalizował, że w chwili obecnej ryzyko spo-wolnienia gospodarczego jest większe niż możliwość wystąpienia presji inflacyjnej. Zasygnalizował więc w ten sposób możliwość obniżki stóp na kolejny posiedzeniu. W podobnym tonie brzmiały wypowiedzi szefa ECB. Bank ten przyjął za cel utrzymanie inflacji w okolicach poziomu 2%, a nie tak jak wcześniej zakładał jej obniżenie poniżej tego poziomu. Dysparytet stóp procentowych jaki występuje obecnie pomiędzy Eurolandem a Stanami Zjednoczonymi nadal zachęca inwestorów do inwestowania w euro.
W przyszłym tygodniu czeka nas szereg publikacji ekonomicznych z USA. Do najważniej-szych należy zaliczyć dane o deficycie handlowym, produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. Taka obfitość publikacji powinna sprawić, że na rynku międzynarodowym bę-dziemy mieli bardzo ciekawy tydzień.
Opracowano 9 maja 2003.