Duże zmiany nastąpiły na rynku USD/JPY. Po pokonaniu bardzo ważnego wsparcia usytuowanego na po-ziomie 115,00, jen kontynuował aprecjację względem dolara. Tygodniowe minimum USD/JPY odnotował na poziomie 110,90 - poziomie najniższym od listopada 2000 roku. Sytuacja techniczna na tym rynku wskazuje na to, że jen ma jeszcze bardzo duże pole do umocnienia się względem dolara.

Wydarzeniem które miało zdecydowanie największy wpływ na zachowanie się kursów w ostatnich dniach był szczyt państw grupy G7, który odbył się w poprzedni weekend w Duba-ju. Uczestnicy tego szczytu wydali bowiem oświadczenie w którym stwierdzili, że polityka kursowa prowadzona przez poszczególne państwa powinna pozwalać na bardziej swobodne kształtowanie się kursów walutowych. Wprawdzie w oświadczeniu tym nie wymieniono, któ-re konkretnie kraje powinny prowadzić taką politykę, jednak wszyscy uczestnicy rynku od-czytali to jako oczywistą sugestię, aby Japonia oraz Chiny pozwoliły na umocnienie się swo-ich walut. Oświadczenie to przekonało więc inwestorów do dalszych sprzedaży USD/JPY, sprowadzając ten kurs do poziomów nieobserwowanych od trzech lat. Reprezentanci rządu Japonii, zareagowali na tą sytuację kolejnymi werbalnymi interwencjami. Wprawdzie suge-rowali oni, że nadal są gotowi do podejmowanie interwencyjnych sprzedaży jena, jednak nie zdołało to wywołać większych wzrostów USD/JPY.

Publikowane w ostatnich dniach dane gospodarcze nie zdołały nie zdołały w znaczący spo-sób wpłynąć na notowania EUR/USD. Rynek praktycznie zlekceważył informacje o poprawie nastrojów panujących w niemieckim biznesie (sygnalizowaną wzrostem indeksu IFO). Dane gospodarcze z USA pokazały natomiast dość mieszany obraz. Zaskakująco dobre okazały się informacje o liczbie nowych bezrobotnych, natomiast źle wypadły dane o nastrojach konsu-mentów.

Opracowano 26 września 2003.