Do osiągnięcia psychologicznej bariery EUR/USD 1,30 zabrakło wspólnej walucie tylko kilkadziesiąt punktów. Już druga z rzędu próba zdobycia poziomu EUR/USD 1,30 nie powiodła się. Sporo zleceń sprzedaży euro związanych z realizacją zysków doprowadziły do znacznej korekty na EUR/USD. Tygodniowe minimum kurs EUR/USD zanotował na poziomie 1,2550.

Na rynku sporo mówi się, że spadki euro mogły nastąpić w wyniku interwencji Europejskiego Banku Centralnego (ECB). Taką teorię forsuje jeden z dużych, niemieckich banków. Jego zdaniem ECB już dwukrotnie interweniował na rynku przy poziomie 1,29, niedopuszczając tym samym do dalszej aprecjacji euro. Jak dotychczas spekulacje o interwencji ECB nie znalazły oficjalnego potwierdzenia na rynku, chociaż kilka europejskich banków centralnych sprzedawało euro w okolicy 1,2910. A zatem to, że EUR/USD nie jest w stanie na trwale pokonać bariery 1,2900 wynika raczej z faktu, że coraz więcej inwestorów realizuje zyski na długich pozycjach w euro. Wśród nich są banki azjatyckie i fundusze inwestycyjne z USA. Dopingująco na uczestników rynku działają również doniesienia, że np. ECB sprawdza na rynku kwotowania EUR/USD. Taka informacja pojawiła się w minionym tygodniu i była bezpośrednią przyczyną spadku EUR/USD.

Amerykańska waluta umocniła się w znaczący sposób również w relacji do japońskiego jena. Kurs USD/JPY wzrósł w minionym tygodniu o ponad 300 pkt. Na sesji piątkowej notowania USD/JPY znajdowały się na poziomie 109,00. Był to najwyższy poziom kursu od ponad dwóch miesięcy. Japońska waluta osłabiła się pod wpływem dalszych interwencji Banku Japonii (BoJ), których celem jest osłabienie jena. W minionym tygodniu BoJ był szczególnie aktywny na rynku, ponieważ władze monetarne Japonii obawiały się dalszej aprecjacji jena, która mogła nastąpić po publikacji dobrych danych o PKB. Okazała się, że Japońska gospodarka rozwijała się Q4 2003 r w tempie 7,0 proc. wobec oczekiwanych 4,7 proc. A zatem działania BoJ zakończyły się zdecydowanym sukcesem, bo po tak dobrych danych wartość japońskiej waluty zniżkowała. W podobnym stylu zachowywały się notowania GPB/USD. Brytyjska waluta osłabiła się na ostatniej sesji tygodnia do poziomu GBP/USD 1,8680. Kilka dni wcześniej notowania GBP/USD znajdowały się na poziomie 1,9140.

Mimo, iż za wcześnie mówić jeszcze o zmianie głównego trendu na EUR/USD, to na pewno krótkoterminowe tendencje uległy odwróceniu. W najbliższym tygodniu oczekiwać można dalszego spadku euro. Zniżka kurs EUR/USD zatrzymać się powinna na poziomie 1,2400.