Prognozuje się, iż pozostaną one na niezmienionym poziomie 5,25%. W odniesieniu natomiast do ostatnich odczytów makroekonomicznych wskazać należy, że kolejny raz okazały się one (zeszłotygodniowe) mieszane. Ilość noworejestrowanych bezrobotnych oraz sprzedaż domów na rynku wtórnym były gorsze. Dane dotyczące sprzedaży nowych domów okazały się lepsze, podobnie jak indeks wskaźników wyprzedzających LEI.
W tym tygodniu poznamy również wstępne dane dotyczące PKB w USA. Szacuje się iż w 4 kw wyniósł on 3%. Potwierdzałoby to rozwój amerykańskiej gospodarki. Indeks zaufania konsumentów tzw. Conference Board szacuje się na poziomie 109,5 pkt i jest to wartość wyższa niż poprzednio. Indeks Chicago PMI prognozuje się na wyższym poziomie niż poprzednio tj. 52 pkt. Ilość noworejestrowanych bezrobotnych planowana jest na niższym poziomie niż ostatnio. Dane z poszczególnych państw Unii Europejskiej jak również z Eurolandu nie powinny mieć większego znaczenia dla rynku. Jedyną daną z tego regionu mogąca mieć znaczący wpływ na rynek jest inflacja. PPI prognozuje się na poziomie niższym od poprzedniego odczytu. W związku z tym oddala się możliwość podwyżki stóp na najbliższym posiedzeniu ECB. Ropa wciąż pozostaje poniżej 55 usd za baryłkę. W ciągu ostatnich kilku sesji cena za baryłkę oscylowała wokół tego właśnie poziomu.
Złoto straciło na wartości z poziomu 645,60 do 640,50 usd/oz. Zmiana ta nie wpłynęła jednak w znaczący sposób na rynek.
O godzinie 15:51 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2922 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: po raz kolejny na rynku tej pary zobaczyliśmy jak ważne znaczenie inwestorzy przywiązują do rejonu figury 1,2900. Piątkowe bardzo dobre dane zza oceanu okazały się niewystarczające do wygenerowania kolejnej fali aprecjacji dolara i spadku kursu poniżej bariery wsparcia 1,2880 - 1,2900. Z punktu widzenia wskazań intra day stwierdzić można zatem, że czas sprzyjać zaczyna zwolennikom słabszego dolara. Na wykresach godzinowych widać jest początek formacji, która w ciągu najbliższych 24 godzin przekształcić się może w klasyczny układ podwójnego dna. Koniecznym warunkiem jest tutaj utrzymanie się notowań powyżej zasygnalizowanego wcześniej wsparcia 1,2880 - 1,2900. Najbliższy opór wyrysować można aktualnie na 1,2940. Nie można wykluczyć scenariusza, że do publikacji środowych decyzji w sprawie poziomu stóp procentowych kurs utrzyma się w widocznym od połowy stycznia trendzie bocznym.