Samochody z logo z czarnym rumakiem, stojącym na dwóch tylnych nogach, to obiekt marzeń wielu kierowców. Produkt ekskluzywny, a zatem musi być dość rzadki. Z założenia firma pilnuje więc wielkości produkcji, bo zbyt duża osłabiłaby ten wizerunek. Taka polityka firmy – wytworzyć mniej i sprzedać drożej. To działa, ponieważ ceny w przypadku samochodów Ferrari bywają horrendalne. Np. Ferrari 250 GTO, produkowane w małej serii w latach 60. XX wieku, jest dziś uznawane nie tylko za jeden z najsłynniejszych modeli firmy, ale i najdroższych. Cena wersji 250 GTO Berlinetta na jednej z aukcji sięgnęła ponad 50 mln dolarów!