Reklama

Owoc pewnego trójkąta

Kaskader Cliff, jeden z głównych bohaterów filmu „Pewnego razu w Hollywood", nie był gwiazdą i musiał zadowolić się skromnym wozem. Jeździł wysłużonym Volkswagenem Karmannem Ghia. Brada Pitta, który grał Cliffa, dowiózł aż po Oscara.

Jak przystało na „dziecię” lat 60., rządzą tu intensywne kolory. Tani sportowy wóz to marzenie Karmanna, ale by je spełnić, potrzebował podzespołów VW i talentu włoskich stylistów z Carrozzeria Ghia. Nad wnętrzem także popracowano, nie wygląda na swoje 47 lat.

Foto: www.gieldaklasykow.pl

Zdaję sobie sprawę, że prowadząc tę rubrykę, łatwo nadużywać określeń „kultowy" czy „legendarny". Biję się w pierś. Jak jednak uniknąć tych przymiotników, opisując Karmanna Ghię? Ten wyjątkowy samochód, produkowany w latach 1955–1974, zrodził się ze współpracy trzech ważnych dla motoryzacji firm. Pomysł pochodził od Wilhelma Karmanna, właściciela znanej firmy karoseryjnej. Zamarzył on o zaprojektowaniu stosunkowo taniego, ładnego dla oka i mało awaryjnego samochodu sportowego. Wcześniej Karmann wytwarzał już dla Volkswagena Garbusa w wersji kabriolet. Teraz więc za bazę posłużył ten sam model, tzw. Typ 1, z którego wzięto wszystko, co tylko możliwe, z podwoziem i silnikiem na czele.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama