Dziś odbędzie się NWZA Mispolu. W porządku obrad jest powołanie rewidenta ds. szczególnych. Chce tego Bakalland, który ma ponad 8-proc. pakiet akcji Mispolu i nie chce dopuścić do wycofania spożywczej spółki z giełdy. Formułował swoje wątpliwości, kiedy litewska NDX Energija oferowała za akcję Mispolu 1,03 zł. Tymczasem we wtorek poprawiła ofertę do 2,23 zł. – To wciąż za mało – ocenia Bakalland.
NDX: złamano prawo
W reakcji na ofertę Litwinów kurs Mispolu we wtorek wystrzelił, dobijając niemal do ceny z wezwania. Wczoraj po południu wynosił 2,17 zł, spadając o prawie 1 proc. Natomiast bardzo mocno drożały papiery Bakallandu. Pod koniec sesji płacono za nie 2 zł, co oznaczało ponad 12-proc. wzrost. To m.in. reakcja na ujawnienie się NDX w akcjonariacie Bakallandu, o czym „Parkiet" informował jako pierwszy. Korzystając z prawa przysługującego akcjonariuszom, Litwini zadali bakaliowej spółce pytanie dotyczące – jak twierdzą – wielokrotnego naruszenia prawa.
Sugerują, że co najmniej od 2007 r. przeważająca większość uchwał walnego zgromadzenia Bakallandu jest nieważna. Powód? – Podejmowanie uchwał przez akcjonariuszy, wobec których zastosowanie znajduje sankcja utraty możliwości wykonywania prawa głosu – wskazuje NDX Energija. Sugeruje, że Bakalland wielokrotnie naruszył ustawę o ofercie, ponieważ niektórzy akcjonariusze mający teraz łącznie ponad 71 proc. głosów tworzą tzw. porozumienie, a nie wykonują związanych z tym obowiązków.
Bakalland: to nieprawda
Bezpośrednio i pośrednio głównym akcjonariuszem Bakallandu jest Marian Owerko. Kierowany przez niego zarząd zdecydowanie odpiera zarzuty. Podkreśla, że nie odnotował żadnej aktywności, która świadczyłaby o istnieniu jakiegokolwiek porozumienia akcjonariuszy.
– NDX wyprowadza całkowicie mylny wniosek na podstawie faktu, że uchwały były podejmowane jednomyślnie, a akcjonariuszy łączą różnego rodzaju powiązania (m.in. kapitałowe, rodzinne itp.). Poza dyskusją jest fakt, że spółka nie ma obowiązku badania wszystkich relacji istniejących pomiędzy akcjonariuszami – podkreśla zarząd.
Co o zarzutach NDX sądzi Komisja Nadzoru Finansowego? – Na obecną chwilę nie stwierdziliśmy działań niezgodnych z przepisami prawa, niemniej przyglądamy się sprawie – mówi Maciej Krzysztoszek z KNF.
Jak zakończy się wezwanie
Bakalland nie ma wątpliwości: zarzuty NDX mają na spółce wywrzeć presję, aby zmieniła swoje podejście do Mispolu. Owerko zauważa, że Litwini zarejestrowali 1 tys. akcji na ostatnie walne zgromadzenie Bakallandu po tym, gdy spółka oprotestowała uchwałę NWZA Mispolu w sprawie zniesienia dematerializacji akcji. – Działania NDX tylko potwierdzają zasadność dotychczasowego postępowania Bakallandu wobec Mispolu i motywują do kontynuowania tych działań, a nawet ich zintensyfikowania – podkreśla zarząd bakaliowej spółki.
Tymczasem rynek się zastanawia, czy tym razem wezwanie Litwinów się powiedzie. – Pojawiła się wypowiedź prezesa Bakallandu, w której stwierdził, że pomimo podwyższenia ceny w wezwaniu i tak nie odpowiada ona oczekiwaniom jego spółki. Bakalland kontroluje 8,36 proc. akcji, więc bez jego zgody nie można liczyć na powodzenie wezwania – komentuje Adam Kaptur, analityk Millennium DM. Przypomina, że gdy Bakalland pojawił się w akcjonariacie Mispolu, kurs akcji przekraczał 7 zł.