Czerwona Torebka znów zaskakuje. Kilka miesięcy temu przejęła sklep internetowy Merlin. Tydzień temu zapowiedziała przejęcie sieci Małpka od rodziny wiodącego akcjonariusza Mariusza Świtalskiego. Teraz poinformowała, że będzie budować nową sieć sklepów. Mają funkcjonować pod marką Czerwona Torebka. Będą otwierane zarówno w budowanych przez grupę pasażach handlowych, jak również poza nimi.
– Dzięki przejęciu Merlin.pl zyskaliśmy udział w segmencie e-commerce. W segmencie convenience będziemy rozwijać sieć Małpka Express. Uzupełnieniem oferty będzie planowana sieć sklepów spożywczo-przemysłowych. Pierwsze placówki pod brandem Czerwona Torebka pojawią się pod koniec tego roku – zapowiada Paweł Ciszek, prezes spółki.
Podkreśla, że sieć Małpka Express będzie rozwijana równolegle. – Jej przejęcie będzie korzystne dla naszej spółki i zgodne z realizowaną strategią – twierdzi. Małpka Express działa od wiosny 2012 r. Do końca tego roku ma liczyć ok. 200 sklepów. Natomiast jeśli chodzi o rozwój nowej sieci, Czerwona Torebka żadnych szczegółów ujawnić nie chce. Powód? Konkurencja nie śpi i z pewnością jest ciekawa, jaki plan na nowy biznes ma Świtalski – twórca dobrze znanych marek, jak Biedronka czy Żabka.
To nie koniec przejęć
Analitycy i Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych krytycznie oceniają plan przejęcia Małpki. Ich wątpliwości budzi m.in. wycena tych aktywów (ponad 0,2 mld zł), choć podkreślają zarazem, że na razie nie znamy wyników przejmowanej sieci, a bez tego trudno jest się wypowiadać o warunkach transakcji (ma zostać sfinalizowana na przełomie trzeciego i czwartego kwartału). Eksperci podkreślają też, że strategia spółki stała się dla nich niejasna. Takie głosy usłyszeliśmy też wczoraj, prosząc o ocenę najnowszych planów, dotyczących budowy nowej sieci. Nasi rozmówcy przypominają, że spółka wchodząc na giełdę pod koniec ubiegłego roku, zapowiadała przede wszystkim rozwój sieci pasaży. Tymczasem coraz bardziej odchodzi od branży deweloperskiej w kierunku handlowej.
Już poprzedni zarząd zapowiadał przejęcia firm handlowo-usługowych . – Ta strategia wciąż jest aktualna – mówi szef Czerwonej Torebki.
Obligacje już w obrocie
Wczoraj na rynku Catalyst zadebiutowały obligacje korporacyjne Czerwonej Torebki o wartości nieco ponad 14,6 mln zł. Była to pierwsza w historii spółki sprzedaż papierów dłużnych. Pieniądze zostaną wykorzystane na rozwój sieci pasaży handlowych. Dniem wykupu papierów jest 15 kwietnia 2016 r. Organizatorem emisji był Alior Bank.
Zgodnie z zatwierdzonym przez radę nadzorczą na początku marca programem, spółka może wypuścić obligacje o łącznej wartości 100 mln zł. – W tym roku nie planujemy już emisji kolejnych transz, ponieważ mamy finansowanie na zaplanowane inwestycje. W przyszłym roku również prawdopodobnie nie pojawi się potrzeba emitowania obligacji – mówi prezes. Liczy, że obecność na rynku Catalyst zwiększy zainteresowanie walorami Czerwonej Torebki wśród inwestorów. Wczoraj po południu jej akcje drożały o 2,3 proc., do 11,9 zł. Przy takim kursie kapitalizacja spółki wynosi 615 mln zł.