Na razie jako ostatnia pod koniec 2014 roku ruszyła Piwiarnia Warecka w Ostrołęce. W sumie w ubiegłym roku Grupa Żywiec uruchomiła dziewięć takich lokali i ma ich obecnie niemal 80.
- W 2015 roku zamierzamy otworzyć kilka kolejnych Piwiarni Wareckich – zapowiada Katarzyna Borucka, dyrektor ds. korporacyjnych Grupy Żywiec, wicelidera polskiego rynku piwa.
Jedynym z nich będzie piwiarnia w Bytomiu. Ma wystartować w połowie lutego 2015 roku.
Producent piw Żywiec, Warka czy Tatra inwestuje w rozwijanie sieci piwiarni, ale nie wszystkie do tej pory otwarte przetrwały próbę czasu. Jeszcze jesienią 2010 r. było niemal 90 Piwiarni Wareckich, a ówczesny prezes Grupy Żywiec Xavier Belison w rozmowie z „Rzeczpospolitą" zapowiadał, że firma chce, aby na Euro2012 było ich w Polsce 150.
Gonimy Zachód
Polsce daleko jest wciąż do Zachodu Europy jeżeli chodzi o udziały restauracji, pubów czy klubów w rynku piwa. Wynoszą one niemal 20 proc. i są dwa razy niższe niż w zachodniej części Starego Kontynentu – podaje firma badawcza Euromonitor International.
Dla przykładu udziały gastronomii w sprzedaży piwa w Wielkiej Brytanii przekraczają 50 proc. Wyprzedzają nas również Słowacja i Węgry, gdzie odsetek ten sięga 30 proc. oraz Czechy, gdzie przekracza 40 proc.
Co więcej, w ostatnich latach sprzedaż piwa w gastronomii nie rosła. Euromonitor podaje, że w 2014 roku była niemal na tym samym poziomie co rok wcześniej. W tym może zwiększyć się, ale o nie więcej niż 2 proc.
Nie wszyscy producenci piwa liczą jednak na ożywienie. - Rok 2014 nie odwrócił negatywnego trendu udziału gastronomi w sprzedaży piwa w Polsce, który obserwujemy od kilku lat – mówi Jacek Stefaniak, dyrektor ds. gastronomii i sponsoringu w firmie Carlsberg Polska. - Spodziewamy się, że ten niekorzystny trend spadkowy będziemy obserwować w 2015 roku i kolejnych latach.
Katarzyna Borucka dodaje, że trudno być optymistą patrząc na niezbyt dynamiczny rozwój kanału gastronomicznego na przestrzeni ostatnich kilku lat.
- Z drugiej strony jednak nasze społeczeństwo wciąż się bogaci i coraz więcej ludzi zaczyna odwiedzać lokale gastronomiczne. A to w dłuższym terminie może przełożyć się na pozytywne zmiany na tym rynku – mówi przedstawicielka Grupy Żywiec.
Nowości lubią lokale
Na kilkuprocentowy wzrost wartości sprzedaży w gastronomii w kolejnych latach liczy Kompania Piwowarska, lider rynku piwa w Polsce. Wpływ na to mogę mieć poprawiające się nastroje konsumenckie oraz zmieniające się zwyczaje konsumpcji posiłków.
- Skorzysta na tym piwo, bo właśnie na nie – nie licząc jedzenia – już teraz najwięcej pieniędzy wydają w lokalach konsumenci – zaznacza Joanna Kwiatkowska z Kompanii Piwowarskiej.
Pomimo małych udziałów i słabego tempa rozwoju gastronomii, browary nie rezygnują z obecności w lokalach. Jak tłumaczą, dzięki nim mogą promować swoje marki. Ponadto, jak zaznacza Katarzyna Borucka, osoby odwiedzające lokale są otwarte na nowości, stąd puby czy restauracje są świetnym miejscem do poszerzania wiedzy o piwie i edukowania konsumentów.
- Obecność w lokalach, tam gdzie są nasi konsumenci, jest z pewnością jednym z dobrych sposobów promowania marek piwa. Jednak nie powinno odbywać się to w oderwaniu od aspektów ekonomicznych – zaznacza Jacek Stefaniak.