Reklama
Rozwiń
Reklama

Auto Partner: Wzrost organiczny motorem sprzedaży

Dobra passa Auto Partnera nie ma końca. W trakcie środowej sesji akcje spółki drożały prawie o 6 proc., osiągając maksymalną cenę 13,15 zł, co jest nowym rekordem w ponadpięcioletniej historii notowań spółki na giełdzie. Tylko od początku stycznia akcje podrożały o 60 proc.
Auto Partner: Wzrost organiczny motorem sprzedaży

Foto: materiały prasowe

Tym razem inwestorów przekonały mocne wyniki czerwcowej sprzedaży – przychody dystrybutora autoczęści wzrosły o ponad 38 proc., osiągając 209 mln zł. W całym I półroczu sprzedaż zwiększyła się o ponad 38 proc., do prawie 1,1 mld zł. Chcąc wykorzystać rosnący popyt na części zamienne, spółka wyraźnie przyspieszyła z rozwojem sieci sprzedaży, co znajduje odzwierciedlenie w szybko rosnących przychodach.

– Grupa kontynuowała rozwój sieci dystrybucji, otwierając w I półroczu 11 nowych filii w Polsce. Otoczenie rynkowe, rosnący popyt na części samochodowe zarówno w Polsce, jak i w innych krajach europejskich nam sprzyja, nowo otwierane filie stosunkowo szybko uzyskują przychody pozwalające na pokrycie ich kosztów. Spodziewamy się w kolejnych okresach utrzymania silnego rynku sprzedaży części samochodowych – mówi Aleksander Górecki, prezes Auto Partnera. Zarząd liczy, że korzystne otoczenie w połączeniu z rozwojem organicznym pozwoli na kontynuowanie pozytywnego trendu w wynikach w kolejnych kwartałach. – Mamy potencjał, by nadal poprawiać sprzedaż i rentowność. Przyspieszony w tym roku rozwój sieci dystrybucji daje nam jeszcze większe pokrycie wszystkich regionów w Polsce i jest dodatkowym czynnikiem optymalizującym czas dostaw. Rosnące zainteresowanie kupnem aut używanych, ale także nowych, oraz dłużej eksploatowane pojazdy w czasie pandemii sprzyjają naszej branży – dodaje.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama