Freeserve, brytyjski dostawca usług internetowych, odnotował w ostatnim kwartale znaczne pogorszenie wyników finansowych za sprawą dwukrotnego wzrostu kosztów udostępniania klientom tzw. sztywnych łączy z internetem.Podobny problem dotknął także innych przedstawicieli europejskiej branży ISP (internet service provider), którzy skarżą się, że naliczanie przez operatorów telekomunikacyjnych wysokich stawek za każdą minutę korzystania z sieci stawia pod znakiem zapytania opłacalność ich przedsięwzięć. Zdaniem firmy Freeserve, jej klienci spędzali w ostatnim kwartale w internecie o 43% więcej czasu niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. O taką samą wartość procentową zwiększyła się również liczba użytkowników stałego dostępu (płacą miesięczny abonament za nieograniczony czasowo dostęp do sieci) oferowanego za jej pośrednictwem. ? Nie możemy obecnie, niezależnie od wysokości kosztów, ograniczyć naszej oferty udostępniania sztywnego łącza. Tylko tak wygenerujemy większe zyski z pośrednictwa w e-commerce oraz reklamy i w ostatecznym rozrachunku wyjdziemy na plus ? stwierdził John Pluthero, prezes Freeserve.Jego zdaniem, wysokie koszty staną się wkrótce nie tylko istotną barierą do wejścia na rynek dla nowych podmiotów, ale spowodują wycofanie się z niego kilku już działających. Pozwoli to Freeserve na umocnienie przewagi konkurencyjnej i opanowanie nawet do 50% rynku. Tymczasem analitycy nie wykazują już tyle optymizmu i cierpliwości, wskazując, że tak wysoki poziom kosztów może zachwiać wkrótce płynnością finansową firmy. Z rachunku przepływu jej środków pieniężnych wynika, że może to nastąpić już za 9 miesięcy.

M.N.