Wyniki funduszy inwestycyjnych akcji za ostatnie lata pokazują, że timing jest na naszym rynku bardzo skuteczny - zauważa Rzeczpospolita. Dopóki wielkość aktywów pozwalała funduszom DWS stosować tę strategię zarządzania, osiągały one najlepsze wyniki. Teraz liderem są - stosujące timing - fundusze Korony.

Stosowanie timingu, czyli zmiennego, zależnego od przewidywanej koniunktury giełdowej, udziału akcji w portfelu inwestycyjnym wydaje się receptą na zmienność polskiego rynku akcji. Timing skutecznie przez dwa lata stosował DWS, a teraz - ze względu na wysoką wartość aktywów - tylko część portfela akcji jest zarządzana z zastosowaniem tej strategii. Od tego roku timing został wprowadzony przez fundusze Korony i - jak do tej pory - jest skuteczny. Dzięki temu za ostatni rok Korona Akcji może pochwalić się 75 proc. zysku. Drugi pod względem wyniku fundusz akcji jest jedną trzecią gorszy.Po okresie stagnacji na rynku akcji w końcówce trzeciego kwartału zaczął się ostry spadek cen, który dotykał niemal wszystkie duże spółki bez względu na branżę. Liderami spadku były firmy sektora TMT (technologie-media-telekomunikacja), czyli te, których notowania w czasie hossy rosły znacznie szybciej niż indeks, a teraz, w okresie bessy, tracą na wartości szybciej, niż spadają wskaźniki dla całego rynku. Ostatnie dni września przyniosły więc znaczącą przecenę jednostek uczestnictwa we wszystkich tych funduszach, które miały w portfelach sporo akcji lub gdy przeważały papiery spółek TMT.

Mimo to wyniki funduszy akcji są nadzwyczaj dobre. Tylko trzy dały zyski niższe niż benchmark, natomiast aż osiem przyniosło ponad 40-proc. zysk.

Warto zwrócić uwagę na wyniki funduszy indeksowych, czyli takich, których portfel akcji ma jak najdokładniej odwzorowywać giełdowe wskaźniki koniunktury. Oba obecne na rynku fundusze - Korona WIG20 i Eurofundusz IV - przyniosły wyniki lepsze od indeksu i powyżej benchmarku - dodaje Rzeczpospolita.