Prognoza rynku akcji

Mijający okres na rynku akcji przyniósł potwierdzenie dominacji niedźwiedzi, choć przebieg zdarzeń pokazuje, że istnieje możliwość podejmowania kolejnych prób odreagowania zniżki. Póki co, nie można jednak mówić o odwróceniutrendu, ale o ewentualnej korekcie wzrostowej, czy też przejściu w stankonsolidacji. Na obecnym etapie nie można również wykluczyć dalszych spadków, choć w takim przypadku ich dynamika może osłabnąć w pobliżu wsparciaw strefie ok. 15 600?15 200 pkt.

Wykres liniowyOstatni okres nie zmienił niekorzystnego obrazu indeksu WIG. O słabości strony popytowej może świadczyć fakt, że mimo prób obrony, przełamane zostało dość ważne wsparcie, jakie znajdowało się na poziomie 50% zniesienia fali hossy z października 1998 r. Końcówka tygodnia przyniosła jednak kolejne wyhamowanie przeceny. Poprawa nie jest wprawdzie na razie zbyt wyraźna, ale jednocześnie daje szansę na obronę obecnych poziomów rynku w najbliższych dniach. W obecnej sytuacji brak jest natomiast przesłanek, by ewentualne wybicie przyjęło postać trwalszej fali wzrostowej.Większość sygnałów technicznych potwierdza siłę trendu spadkowego, a zadanie niedźwiedziom ułatwia brak aktywnego popytu mogącego zainicjować znaczniejsze zwyżki. W tym układzie może się więc okazać, że w przypadku wybicia będziemy mieć do czynienia jedynie z korektą zniżek, czy też ruchem powrotnym w okolice przełamanych poziomów wsparcia. Obecnie stanowią one potencjalne bariery podażowe, a najbliższy z nich może pojawić się w rejonie ok. 16 700 pkt., gdzie znajduje się wspomniane zniesienie długoterminowej tendencji wzrostowej. Najważniejszym jednak obszarem oporu, mogącym powstrzymać nawet silniejszy impuls zwyżkowy, jest strefa ok. 17 800?18 300 pkt. W tym przedziale znajduje się bowiem przyspieszona linia tendencji spadkowej z końcówki marca br., podstawowa linia tego trendu oraz dno z 21 sierpnia. W niekorzystnym wariancie należałoby natomiast założyć, że poprawa koniunktury okaże się przejściowa, a indeks podejmie próbę testu kolejnych potencjalnych poziomów wsparcia. Jednym z najważniejszych ograniczeń tego typu będzie poziom ok. 15 600 pkt., gdzie znajduje się aktualnie dolna linia kanału spadkowego, w którym WIG porusza się od lutego br. Wsparcie to można również uzupełnić o 61,8% zniesienia fali wzrostowej z października 1998 r. na wysokości ok. 15 200 pkt.Dzienne wskaźniki techniczne nie dają jak na razie optymistycznych wskazań. MACD i ROC, mimo zmniejszenia dynamiki spadków, nadal utrzymują się w wyraźnych trendach spadkowych, a ich obecne wartości powodują, że do wygenerowania przez nie sygnałów zajęcia pozycji konieczne są zdecydowane zwyżki indeksu. Siłę trendu spadkowego podkreśla również RSI, który znajduje się w obszarze wyprzedania, a ostatnie próby powrotu do strefy neutralnej okazują się nieudane. Warto jednak zauważyć, że wyraźniejsze wybicie w najbliższym czasie może doprowadzić do powstania na niektórych oscylatorach średnioterminowych pozytywnych dywergencji.Wykres świecowyNa tygodniowym wykresie świecowym powstał trzeci czarny korpus, który podobnie jak poprzedni posiada niewielki dolny cień, świadczący o próbach odreagowania spadków. Pewne nadzieje na powstrzymanie fali zniżkowej w najbliższym czasie dają utrzymujące się niezbyt duże obroty towarzyszące ostatnim świecom, ale w takim wariancie należy raczej oczekiwać wystąpienia konsolidacji niż zdecydowanego wybicia. Pozycja niedźwiedzi na parkiecie nadal jest silna, a ich presję podkreśla również niewielkie okno bessy otwarte w ostatnim tygodniu w przedziale ok. 16 733?16 776 pkt. oraz przełamanie kolejnego wsparcia, tym razem na wysokości 50% zniesienia wzrostów z października 1998 r. Wspomniana luka pełni w tej sytuacji funkcję najbliższego potencjalnego obszaru oporu, ale z uwagi na niewielki zakres nie należy zbytnio przeceniać jej znaczenia w tym zakresie. Najważniejszą barierę podażową dla ewentualnej korekty tworzą górne partie czarnej świecy z 22 września, któret znajduje się na wysokości ok. 18 026 pkt. W dłuższym horyzoncie inwestycyjnym skutecznego ograniczenia wzrostów można spodziewać się w okolicach linii trendu spadkowego z końcówki marca br., znajdującej się aktualnie na poziomie ok. 18 300 pkt. Dopiero zdecydowane przełamanie tego oporu może zaowocować pojawieniem się wyraźniejszych sygnałów przemawiających za trwalszą poprawą koniunktury. W przypadku niepowodzenia próby wzrostowej możliwa wydaje się kontynuacja spadków, a kolejny potencjalny obszar wsparcia znajduje się w obrębie okna hossy z końcówki listopada ub.r. w przedziale ok. 15 430?15 590 pkt. Najsilniejszą średniookresową zaporą dla trendu zniżkowego będzie natomiast strefa ok. 14 200?14 400 pkt. W tym rejonie rozpoczęła się w październiku 1999 r. ostatnia fala wzrostowa wyższego rzędu, a poprzedzająca ją konsolidacja potwierdziła jednocześnie znaczenie innego wsparcia ? w obrębie luki hossy z początku kwietnia 1999 r.Obraz świecowy rynku w ostatnim tygodniu nie uległ zasadniczym zmianom i nadal świadczy o wyraźnej przewadze strony podażowej. Kolejne odreagowanie spadków jak na razie nie jest zbyt dynamiczne, chociaż niektóre sygnały dają szanse na dalsze tego typu próby w najbliższym czasie. Można do nich zaliczyć mniejszy zakres ostatniej świecy, czy też obecny poziom obrotów. Z drugiej natomiast strony, presję niedźwiedzi podkreśla otwarte okno bessy oraz pokonanie wsparcia na wysokości ok. 16 700 pkt., a ich aktywność może skutecznie ograniczyć zasięg ewentualnego wybicia w okolicach wspomnianych barier podażowych. W związku z tym, nawet w przypadku wystąpienia w najbliższym czasie wzrostowej korekty, nadal najbardziej prawdopodobne w krótkim okresie wydaje się wejście rynku w stan konsolidacji.

Mirosław StępieńDM PBK S.A.