Giełda Energii miernikiem liberalizacji rynku

Wdrożenie Systemu Opłat Kompensacyjnych, który ma rozwiązać problem długoterminowych kontraktów i zobowiązań kredytowych producentów energii jest kluczem do rozwoju Giełdy Energii ? uważa Jan Buczkowski, nowy prezes spółki.Rada nadzorcza Giełdy Energii powołała Jana Buczkowskiego, byłego wiceministra skarbu odpowiedzialnego za sektor energetyczny, na stanowisko prezesa zarządu 19 października. ? Poziom obrotów na parkiecie Giełdy Energii jest rzetelnym miernikiem stopnia liberalizacji polskiego rynku energii. Wierzę, że zarówno decydenci gospodarczy, jak i partnerzy spółki będą działali w kierunku jego szybkiego wzrostu. Pierwszą kwestią, jaką należy w tym celu wdrożyć, jest System Opłat Kompensacyjnych. Powodzenie tego projektu zapewniłoby Giełdzie Energii stały wzrost obrotów w kilku najbliższych miesięcach ? powiedział PARKIETOWI Jan Buczkowski.Jego zdaniem, największą rolę w procesie liberalizacji rynku energii odgrywa resort gospodarki, a w następnej kolejności leży to w gestii Urzędu Regulacji Energetyki, Polskich Sieci Elektroenergetycznych (pełnią funkcję operatora systemu przesyłowego, są głównym partnerem Giełdy Energii) oraz Skarbu Państwa, który prowadzi proces prywatyzacji. Jan Buczkowski podkreśla również, że kontynuowanie procesu prywatyzacji bez wcześniejszego uporania się z kwestią kontraktów terminowych i wprowadzeniem SOK nie jest opłacalne. Potencjalni inwestorzy nie zaakceptują bowiem satysfakcjonującej wyceny dla przedsiębiorstwa obarczonego długoletnimi umowami i zobowiązaniami wobec banków.W ramach wewnętrznego rozwoju Giełdy Energii chce on natomiast kontynuować rozpoczęte już procesy wprowadzenia do notowań na jej parkiecie systemu dogrywek oraz utworzenia rynku terminowego. Jego zdaniem, możliwość zawierania kontraktów terminowych powinna pojawić się, gdy udział obrotów Giełdy Energii w krajowym obrocie przekroczy 5%, co powinno nastąpić w pierwszej połowie przyszłego roku.Udział giełdy w krajowym obrocie energią zbliżył się do 2%. Dobrą passę przełamuje jednak bieżący miesiąc, w którym odnotowuje się ich znaczny spadek. Zdaniem prezesa, jest to efektem czynników zewnętrznych, czyli m.in. odstąpienia przez STOEN od umowy zakupu energii skojarzonej w Elektrociepłowniach Warszawskich i przejęcie tej roli przez PSE, które płaci za nią wyższe ceny i w związku z tym nie jest zainteresowane jej sprzedażą na giełdzie. ? Giełda Energii zacznie przynosić zyski, gdy jej udział w rynku przekroczy 5%. W momencie gdy osiągnie on wielkość ponad 10%, to notowania energii na parkiecie będą miały istotny wpływ na kształtowanie jej cen także w sumowach dwustronnych. Poziom 20% będzie natomiast oznaczał, że osiągnęliśmy w Polsce pełną liberalizację rynku energii ? dodał Jan Buczkowski.

MICHAŁ NOWACKI