Pierwsza sesja w nowym systemie giełdowym Warset, mimo potknięć w publikacji indeksów WIG i WIRR, była satysfakcjonująca dla przedstawicieli giełdy, maklerów i inwestorów. "Jestem bardzo zadowolony z pierwszej sesji w systemie Warset i chciałbym, aby kolejne sesje przyniosły kontynuację tak udanych notowań, jak dzisiaj" - powiedział prezes GPW Wiesław Rozłucki na konferencji po zakończeniu notowań. Dodał, że notowania akcji spółek we wszystkich systemach odbyły się bez zakłóceń. "Również liczba zleceń, które napłynęły na piątkową sesję jest satysfakcjonująca i świadczy o zaufaniu inwestorów do nowego systemu" - powiedział Rozłucki. Obrót na piątkowej sesji wyniósł 445 mln zł, z czego 97 proc., czyli 449,6 mln zł przypadło na notowania ciągłe, 4,4 mln zł na notowania jednolite z dwukrotnym fixingiem, a 1 mln zł na notowania jednolite z jednym fixingiem. Obroty były niższe o 18 proc. niż na czwartkowej sesji. Zawarto łącznie 14.852 transakcje, o 7 proc. mniej niż w czwartek, złożono 13.222 zlecenia, a właściciela zmieniło 5,57 mln akcji. "Bardzo dobre obroty na dzisiejszej sesji świadczą o tym, że wszystkie domy maklerskie brały udział w notowaniach, czyli wszystkie złożyły zlecenia na pierwszą sesję w nowym systemie" - powiedział Rozłucki. Prezes powiedział, że mimo, iż zmniejszono w notowaniach ciągłych jednostkę transakcyjną do 1 akcji, to średnia wielkość transakcji nie była mniejsza od dotychczasowych. Jedynym potknięciem podczas inauguracji Warsetu było błędne wyliczenie indeksów WIG i WIRR na początku sesji, co spowodowane było nieprawidłowym wprowadzeniem danych do aplikacji wyznaczającej wartości indeksów. Giełda zawiesiła obliczanie WIG o 10.19 do końca sesji. Gdy po pierwszym fixingu okazało się, że wartość "ożywającego" na nim indeksu spółek o najniższej płynności WIRR podana została błędnie, giełda podała, że opublikuje wartość obu indeksów po zamknięciu. "Był to zwykły ludzki błąd przy wprowadzaniu danych" - powiedział Rozłucki. Natomiast sektorowe subindeksy WIG, jak i pozostałe indeksy były publikowane poprawnie. Handlujący akcjami i maklerzy nie mieli problemów z zawieraniem transakcji. Maklerzy z kilku biur powiedzieli PAP, że nie mają problemów z funkcjonowaniem Warsetu, a inwestorzy zareagowali spokojnie na jego wprowadzenie. Problemy giełdy związane z błędnym wyznaczaniem WIG i WIRR i zawieszenie ich publikowania nie wpływają negatywnie na ocenę systemu przez inwestorów. "Na obecną chwilę cały system ruszył i działa poprawnie, a reakcje inwestorów na wprowadzone zmiany są pozytywne" - powiedział PAP Tomasz Nowak z DM BIG BG. Dodał, że zlecenia były wprowadzane wolniej niż zwykle, ale wynika to z większej ostrożności inwestorów, spowodowanej nowymi regułami. Maklerzy uważają, że inwestorzy składający zlecenia w punktach obsługi klienta biur maklerskich nie mieli z tym żadnych problemów, a przebieg notowań mogą śledzić na bieżąco. "W naszej sieci POK informacja o przebiegu sesji jest widoczna na bieżąco, funkcjonuje to zgodnie z założeniami, choć przejściowe problemy technicznie się zdarzają, ale wynikają one głównie ze zmian w naszym systemie informatycznym" - powiedział Czyżyk z CDM Pekao SA. Po sesji giełda podała wyliczenia obu indeksów, z których żaden nie jest punktem odniesienia dla instrumentów pochodnych, wobec czego są tylko wskaźnikiem koniunktury dla rynku. Poinformowała, że w wyniku eliminacji błędu indeksy w poniedziałek będą publikowane bez zakłóceń.