Udana transakcja Alwaleeda

Alwaleed Bin Talal Bin AbdulAziz, bratanek króla Arabii Saudyjskiej, zaliczany jest do światowej czołówki bogaczy i jest jednym z najbardziej znanych inwestorów.Czwartkowy ?Financial Times? poinformował, że saudyjski książę sprzedał część pakietu akcji londyńskiego kompleksu Canary Wharf, zarabiając na tej transakcji 500%.Pięć lat temu Alwaleed wziął udział w operacji odkupu od banków akcji Canary Wharf firmowanej przez znanego potentata na rynku nieruchomości Paula Reichmanna. Za 39,9 miliona walorów, stanowiących 6% kapitału akcyjnego Canary Wharf, Saudyjczyk zapłacił wówczas 40 milionów funtów (GBP). W miniony wtorek za dwie trzecie swojego pakietu zainkasował 122 mln GBP. Według własnych obliczeń księcia, wewnętrzna stopa zwrotu z tej inwestycji w okresie pięciu lat wynosiła ?zdrowe? 47,7% w skali roku.Alwaleed może tę inwestycję zaliczyć do najbardziej udanych swoich posunięć biznesowych. Tym bardziej że była przedsięwzięciem bardzo ryzykownym i niewielu inwestorów wróżyło sukces księciu i jego partnerom, którzy w sumie wyłożyli 800 mln GBP.Karierę inwestora zaczął jednak z większym rozmachem. Dziesięć lat temu wystartował z miliardem dolarów, które zainwestował w Citibank i Apple. Dzisiaj same jego udziały w Citigroup, kontrolującej Citibank, warte są kilkakrotnie więcej.W okresie boomu na spółki nowych technologii, zwłaszcza internetowe, Alwaleed znalazł się na pierwszej linii frontu. Kupował na lewo i na prawo, wchodził w układy z możnymi wirtualnego świata. W kwietniu ubiegłego roku przyznał się, że w same tylko e-spółki zaangażował miliard dolarów.Ile obecnie warte są jego technologiczne pakiety, nie wiadomo. W swoim czasie kupował m.in. akcje Priceline i America On-Line, Motoroli, Netscape, zasilił też kapitałowo takie spółki, jak: Internet Capital Group, eBay, Infospace i DoubleClick. Wspólnie z Billem Gatesem zainwestował też 200 mln USD w firmę Teledesic.Książę chlubił się także inwestycją w WorldCom o wartości 400 mln USD, miał lub ma w portfelu walory Xeroksa, Kodaka, AT&T, Disneya, Gillette, Procter&Gamble i innych amerykańskich potentatów.Strategia inwestycyjna Alwaleeda porównywana jest do metody Warrena Buffetta. Obaj stawiają na wartość, szukają spółek niedowartościowanych, ale guru z Omaha w stanie Nebraska orientuje się na taki benchmark jak Standard&Poor's 500, natomiast Saudyjczyk w budowie swojego portfela bierze pod uwagę większą liczbę wskaźników. Buffett znany jest też z wielkiej niechęci do akcji firm technologicznych, dzięki czemu uniknął wielkiego rozczarowania.Nie wiadomo, w co zostaną zainwestowane pieniądze zarobione przez księcia na sprzedaży akcji Canary Wharf. Wiadomo tylko, że według zapewnień jego rzecznika ulokowane będą ?bardzo mądrze?.

W.Z. ?Financial Times?, ?Forbes?, Reuters