Rodzina Kieleckich, która kontroluje ok. 28% akcji Ireny, na razie nie planuje dalej zwiększać udziałów. ? Chcemy wprowadzić swojego przedstawiciela do rady nadzorczej i mieć kontrolę nad tym, co dzieje się w spółce. Uważam, że firma przy obecnym poziomie przychodów może wykazywać większe zyski ? powiedział PARKIETOWI Mirosław Kielecki. Być może dzisiaj poznamy termin NWZA.Zdaniem M. Kieleckiego, to Minex (miał ostatnio ok. 23% akcji) i Kredyt Bank (niecałe 5%) poprzez zaprzyjaźnione podmioty kupowali na ostatnich sesjach akcje Ireny, co doprowadziło do wzrostu kursu. Wczoraj na otwarciu notowań cena walorów zyskała ponad 11% i wyniosła 22 zł. W kilku transakcjach właściciela zmieniło ok. 200 tys. walorów. Później kurs tracił na wartości. Na koniec sesji spadł o 3,8%, do 19 zł. Wolumen wyniósł blisko 300 tys. papierów, czyli prawie 5% kapitału.M. Kielecki, który na ostatnim walnym zablokował podwyższenie kapitału Ireny, za czym głosowali Minex i Kredyt Bank, uważa, że postąpił słusznie. ? Spółka może wygenerować wystarczające środki na rozwój technologiczny bez nowej emisji. Obawiałem się, że pozyskany z rynku kapitał Irena przeznaczy na przejęcie Huty Szczakowa, w której udziały za długi przejął niedawno Kredyt Bank. Planowane inwestycje w huty na Wschodzie wydawały się mi się bardzo ryzykowne ? powiedział M. Kielecki.Minex ma zgodę na przekroczenie progu 33% głosów w Irenie. Choć ostatnio występują duże obroty na sesjach i dochodzi do częstych pakietówek (w środę w transakcjach pozasesyjnych właściciela zmieniło 95 tys. walorów, a we wtorek 130 tys.) spółka nie poinformowała o zwiększeniu udziałów. ? Na razie nie planujemy odsprzedaży akcji Ireny. Mamy wystarczający pakiet akcji, który pozwoli nam na zablokowanie każdej niekorzystnej dla spółki uchwały. Najwięksi akcjonariusze muszą się z tym liczyć ? powiedział M. Kielecki.
D.W.