Tydzień na rynkach surowców
Mijający tydzień przyniósł stabilizację cen na rynku ropy naftowej. W piątek na londyńskiej giełdzie petrochemicznej za baryłkę tego surowca płacono nieco ponad 25,5 USD, a więc cena była zbliżona do tej, którą notowano tydzień wcześniej. Ceny ropy utrzymywały się na nie zmienionym poziomie, mimo środowej decyzji OPEC o obniżeniu od lutego br. dziennego wydobycia tego surowca o 1,5 mln do 25,2 mln baryłek. Analitycy są zdania, że niebawem jednak notowania ropy mogą wzrosnąć. Dodatkowo przyczynia się do tego znów nasilający się konflikt USA z Irakiem. Prezydent-elekt George W. Bush powiedział w jednym z wywiadów, że osoba Saddama Husseina to duże zagrożenie dla USA i nie wykluczył nawet kolejnego starcia zbrojnego w Zatoce. Przed kilkoma tygodniami wznowienie dostaw ropy z Iraku było główną przyczyną silnego spadku cen ropy.Niewielkie zmiany notowań miały również miejsce w ostatnich dniach na rynku złota. W piątek na rynku europejskim uncja tego kruszcu kosztowała 265,5 USD, a więc tylko o 0,4% więcej niż tydzień wcześniej. Lekkiej zwyżce notowań sprzyjały spekulacje na temat prawdopodobnego umocnienia się walut europejskich w związku z perspektywą obniżenia przez Fed stóp procentowych w USA. Analitycy uważali natomiast, że na ceny złota nie miała większego wpływu przeprowadzona we wtorek przez Bank Anglii aukcja, na której sprzedał on 25 ton tego kruszcu.Ostatni tydzień okazał się natomiast dość korzystny dla producentów miedzi. W ciągu ostatnich kilku sesji na londyńskiej giełdzie metali ceny miedzi w kontraktach trzymiesięcznych wzrosły o 1% z 1803 USD do ponad 1820 USD za tonę. Zdaniem analityków technicznych, istnieją realne szanse na przebicie w najbliższym czasie kolejnej linii oporu na poziomie 1840-1850 USD.
Ł.K.