Reklama

Trochę nudno

Publikacja: 27.01.2001 07:58

Ponieważ na rynku brak wyraźnych impulsów potrzebnych do wykreowania wyraźnego trendu,

jak zwykle w takich sytuacjach trzeba usiąść i spokojnie zastanowić się nad sytuacją.Ostatnie tygodnie przyniosły zdecydowane uspokojenie rynku. Znacznie mniejsze wahania głównych spółek i znacznie mniejsze obroty to wyraźne objawy braku trendu. I choć formalnie można upierać się, że dalej kontynuujemy trend wzrostowy rozpoczęty jeszcze w połowie października, to intuicja podpowiada zupełnie co innego.

Z czego się to wzięło? Niewątpliwie styczeń upływa nam pod znakiem oczekiwania na inwestorów zagranicznych, na znaczące pieniądze napływające do Polski w wyniku poprawy makro oraz realokacji środków w funduszach regionalnych. Z każdym tygodniem szanse na faktyczny napływ tych środków maleją. Nastąpiło pewne schłodzenie nastrojów w stosunku do sytuacji makroekonomicznej, RPP na pierwszym posiedzeniu z nowym szefem nie obniżyła stóp procentowych, a konferencja prasowa nie przyniosła żadnych wyraźnych sugestii co do tego, kiedy i przy jakich warunkach może się to zdarzyć. Znaczącej realokacji w funduszach regionalnych chyba nie było ? i należy już powoli zakładać, że jej nie będzie. Również w styczniu nasze rodzime fundusze nie otrzymały znaczących pieniędzy. Zatem rynek nie miał wyraźnego impulsu popytowego.

Z drugiej strony źle nie jest i nie ma co narzekać. Prawie z pewnością można powiedzieć, że obniżka stóp jest w Polsce przesądzona, jeśli nie w lutym to pewnie w marcu. Czyli mamy na co czekać, paradoksalnie może to i lepiej dla rynku, bo obniżka w minionym tygodniu mogłaby być również sygnałem do realizacji zysków. Co prawda wypowiedzi członków RPP sygnalizują słabe dane za IV kwartał (PKB 2,2%!!!), w pierwszym wobec braku obniżki lepiej nie będzie, ale z drugiej strony patrzmy w przyszłość, a nie w przeszłość. W warunkach naszych wysokich stóp realnych obniżka rzeczywiście powinna podziałać ożywczo na gospodarkę.

Czyli, można powiedzieć, stan w miarę neutralny. Trochę trudniej określić na ile neutralna jest sytuacja popytowo ? podażowa. Jeśli nie ma znaczącego popytu z zagranicy na akcje większych spółek (może poza bankami, a tak naprawdę Pekao S.A.), a polskie OFE nie dostały większych środków (to pewnie dostaną je dopiero w drugiej połowie lutego), to potencjalnie możemy mieć do czynienia z niewielkim, ale powolnym i systematycznym spadkiem największych spółek. Tym bardziej, że coraz wyraźniej daje o sobie znać problem strukturalny na polskim rynku. Wraz ze wzrostem aktywów OFE uległo zawężeniu ich spektrum inwestycyjne, a przynajmniej w kontekście znaczących pozycji jest to kilka spółek. Na tych kilku (może max. 10) spółkach koncentruje się uwaga zarządzających. W efekcie należy liczyć się z tym, że zmiany cen tych akcji będą coraz mniejsze, a już na pewno zmiany wokół aktualnego trendu będą minimalne. Sądzę, że coraz mniejsze szanse na sytuacje takie, jaką mieliśmy ostatnio z KGHMem, który w krótkim czasie spadł o około 20% na skutek wyprzedaży inwestorów zagranicznych. Oni też się szybko nauczą, że polskie OFE odbierają od nich chętnie takie akcje, a cena wraca do poprzedniego poziomu. Z moich obserwacji ostatnio zasada ?efektywności zarządzania? została posunięta już do pewnego absurdu ? choć oczywiście nie jest to takie proste jakby się wydawało.

Reklama
Reklama

Najciekawsze wydaje się znowu od pewnego czasu IT. Ciekawe o tyle, że chyba w tym sektorze można spodziewać się lub obawiać największej niespodzianki. Mamy do czynienia bowiem z sytuacją, kiedy z jednej strony oczywistym jest, że nie tylko wyniki za IV kwartał ub.r. będą słabe, ale pewnie i taka sama sytuacja będzie miała miejsce w I i zapewne również II kwartale tego roku. Co więcej, nie ma żadnej gwarancji, że II półrocze będzie lepsze. Są pewne symptomy (nowa ustawa o rachunkowości powinna wywołać popyt na oprogramowanie ERP, ponadto może zadziałać efekt odłożenia popyty, który zanikł z początkiem 2000 roku), ale tak naprawdę nie ma mądrych. Wydaje się w tewdopodobne jest, że rynek będzie próbował zaspekulować pod pozytywny rozwój wydarzeń, podobnie jak stało się to w ciągu ostatnich dwóch tygodni z budowlanką. Tu też na razie nie widać wielkich szans na poprawę sytuacji w branży. Oczywisćie analogie nie są proste, budowlanka jest o wiele mniejszą branż a w sensie reprezentacji na GPW i zdecydowanie mniej funduszy było w niej zaangażowanych. Ale ogólna zasada pozostaje ? akcje zaczynają rosnąć nie wtedy, kiedy w danej branży się poprawia, tylko sporo wcześniej. Zatem decyzja co do IT jest pewnie najważniejszą decyzja dla zarządzających. Chyba dla ?zwykłych? inwestorów również.

Oczywiście na tej zasadzie oczy zwracają się na Stany i Nasdaq. Czwartkowe wystąpienie prze komisją senacka Alana Greenspana nie przyniosło jakiegoś przełomu. Padło jednak zdanie o praktycznie zerowym wzroście gospodarczym w obecnej chwili w USA. Rynek odebrał to w oczywisty sposób ? korektą firm technologicznych. W tej chwili podtrzymuje wszystkich na duchu chyba jedynie perspektywa obniżki stóp w przyszłym tygodniu. Jeśli jej nie będzie, to rynek zareaguje nerwowo. Wydaje mi się, że jednak jest duże prawdopodobieństwo że obniżka będzie. Zastanawiam się tylko, czy Fed zdecyduje się na obniżkę o 50 pkt (i co dalej), czy na 25 z wyraźną zapowiedzią dalszych obniżek. Co byłoby lepsze dla rynku? Sądzę, że Fed będzie starał się wywołać wyraźny klimat: jest źle, będzie nieco gorzej, ale my wam damy oddech dzięki obniżce stóp ? macie się więc o co strać, będzie nieco więcej pieniędzy konsumentów do zagospodarowania. Postarajcie się. Oby zmobilizowało to nieco firmy technologiczne do restrukturyzacji i dostosowania zatrudnienia i skali produkcji do wielkości rynku. Jeśli rynek zobaczy symptomy takiego działania, to odbicie jest bardzo możliwe. A wiele wskazuje na to, że spadek poniżej ostatnich minimów jest mało prawdopodobny. Pozostaje pytanie, jak przełoży się to na polskie spółki. A czy może nie przełożyć?.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama