.14.2.Katowice (PAP) - Ministerstwo Gospodarki chce rozpocząć konsolidację polskiego hutnictwa żelaza i stali w ciągu 3-4 miesięcy - poinformował wiceminister gospodarki Edward Nowak. Wcześniej program restrukturyzacji sektora zaakceptować musi rząd. "Moim marzeniem byłoby rozpoczęcie rzeczywistej konsolidacji w ciągu najbliższych 3-4 miesięcy. To byłby wielki sukces, pozwalający na dokończenie restrukturyzacji sektora" -powiedział PAP wiceminister Nowak. Dodał, że w końcu lutego główne kierunki restrukturyzacji hutnictwa - w tym problem konsolidacji - omówić ma Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów. Jeżeli zaakceptuje on propozycje resortu gospodarki, w marcu zaktualizowany program naprawy branży trafi pod obrady rządu. "Chcemy, aby program łączył zarówno plan restrukturyzacji, jak i prywatyzacji. Dlatego dokument przedłożony rządowi przygotują wspólnie resorty gospodarki i Skarbu Państwa" -powiedział wiceminister. Program rozpisany będzie na lata 2001-2005, z prognozami do2010. Według wiceministra, jeżeli uda się częściowo oddłużyć huty i zmienić strukturę ich zobowiązań, branża może być rentowna już za rok lub dwa lata. Jeżeli problem długu nie będzie rozwiązany, sektor może osiągnąć rentowność za 7-8 lat. W 2000 roku, według wstępnych danych resortu, huty żelaza i stali straciły netto ponad 600 mln zł, wypracowały jednak ok. 300 mln zł zysku na działalności operacyjnej. Konsolidacja, obok restrukturyzacji finansowej hutnictwa oraz jego prywatyzacji, należy do głównych kierunków programu. Dokumentowi towarzyszyć ma projekt stosownej ustawy, zawierający m.in. mechanizmy oddłużenia branży wobec podmiotów publiczno-prawnych, którym huty winne są ok. 1 mld zł. Według wiceministra Nowaka konsolidacja hut polegać ma na lepszym wykorzystaniu istniejących już powiązań technologicznychi produktowych. "To konsolidacja produktowa, czyli stworzenie takich organizacji w polskim hutnictwie, gdzie będziemy grupować firmy wokół produktów, np. wyrobów płaskich, budowlanych dla hutnictwa, czy grubych" - powiedział. Podstawową grupą produktową, skupiającą ok. 70 proc. polskiego hutnictwa byłaby wówczas grupa producentów wyrobów płaskich i długich, związana z hutami im. Sendzimira, Katowice, Florian i Cedler. Jednak decyzje w sprawie przebiegu i terminu konsolidacji tych hut zależą od tego, czy znajdą się inwestorzy chętni do udziału w ich prywatyzacji. Na ogłoszone przez resort Skarbu Państwa zaproszenie wpłynęło sześć ofert. Nazw oferentów resort nie ujawnił. Na przełomie lutego i marca MSP wybierze inwestorów do dalszych negocjacji. Chcąca zachować anonimowość osoba związana z procesem prywatyzacji powiedziała PAP, że ofertę złożyło m.in. konsorcjum firm: Voest Alpine (Austria), Thyssen Krupp (Niemcy), Usinor (Francja) i Arbed Group (Luksemburg), a także koncerny Rautarruki (Finlandia), Ispat (Indie) i US Steel (USA). Ani wiceminister Nowak, ani resort skarbu nie potwierdzają tych informacji. Zdaniem Nowaka rozpoczęcie procesu prywatyzacji tych hut nie przekreśla jednak ich wcześniejszej konsolidacji. Chodzi bowiem o to, aby nie wstrzymywać restrukturyzacji na czas, gdy toczyć się będą negocjacje prywatyzacyjne. Grupa tzw. produktów grubych skupiona mogłaby być wokół Huty Częstochowa. Grupa Stalexportu skupiłaby producentów wyrobów budowlanych dla hutnictwa, tj. huty Ostrowiec, Łabędy, Szczecin i Zawiercie. Innym ośrodkiem konsolidacyjnym mogłaby być Huta Lucchini w Warszawie. Kolejnym - grupa producentów rur, np. wokół Walcowni Rur Jedność. Huta Małapanew mogłaby być istotnym ośrodkiem konsolidacyjnym sektora odlewniczego. "Nie chodzi o stworzenie jednego molocha, ale o to, by zarządzać produktami, a nie hutami. Nowe struktury powinny mieć charakter holdingów, ale z cechami zarządzania koncernowego. Huty zachowałyby osobowość prawną, ale kluczowe decyzje -dotyczące rozwoju, sprzedaży i zaopatrzenia - zapadałyby w holdingu" - uważa wiceminister Nowak. W jego opinii podmioty prywatne - takie jak Stalexport, Huta Zawiercie czy Huta Lucchini - w konsolidacji hutnictwapowinny widzieć swój interes. "Jeżeli podmioty te zechcą wziąć udział w konsolidacji, rolą państwa będzie wspomożenie ich w tymprocesie" - powiedział. Źródło związane z prywatyzacją powiedziało PAP, że możliwe byłoby np. wniesienie posiadanych jeszcze przez Skarb Państwa akcji Huty Zawiercie do Stalexportu lub zainteresowanie Huty Lucchini np. Hutą Stalowa Wola, Baildon czy innymi podmiotami. Kilka najsłabszych hut ma zostać zamkniętych. Dotychczas nie podano, o które chodzi. O ok. 1-1,5 mln ton zmniejszą się też prawdopodobnie łączne zdolności produkcyjne sektora, wynoszą ceobecnie ok. 12,5 mln ton stali rocznie. Resort gospodarki planuje oddłużenie branży, co znajdzie sięw projekcie ustawy restrukturyzacyjnej. Chciałby m.in. umorzeniaprzeterminowanych odsetek od zadłużenia hut wobec instytucji takich jak ZUS, fundusze ochrony środowiska czy rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Dług hutnictwa wobec tych instytucji to ok. 1 mld zł spośród ok. 10 mld zł łącznych zobowiązań sektora. Resort chciałby ponadto - w drodze negocjacji z wierzycielami - zamienić większość zobowiązań branży z krótkoterminowych na długoterminowe. Obecnie te pierwsze stanowią ok. 75 proc. całości długu. W odniesieniu do dostawców możliwe jest postępowanie układowe i konwersja części długu na akcje i prośba o odroczenie części spłat. "Chcemy się zwrócić o to w nowym kształcie organizacyjnym. Zmiana organizacyjna, polegająca na zbudowaniu holdingów czy grup produktowych zmierza do tego, aby nowe organizmy były silniejsze gospodarczo. Zadziała tu efekt synergii" ? uważa wiceminister. Program restrukturyzacji nie przewiduje bezpośrednich wydatków z budżetu dla sektora stalowego, poza wydatkami na restrukturyzację zatrudnienia, w ramach tzw. Hutniczego Pakietu Socjalnego. Wykorzystane mają być jednak, co przewidywał już poprzedni program naprawy hutnictwa, rządowe gwarancje dla najważniejszych inwestycji w przemyśle hutniczym, rzędu 1 mld zł. Inwestycje w hutnictwie mają być finansowe ze środków komercyjnych oraz przez inwestorów. Według wiceministra Nowaka takie inwestycje to przede wszystkim modernizacja tzw. walcowni gorącej w Hucie im. Sendzimira oraz budowa w Hucie Katowice linii ciągłego odlewania stali do produkcji wyrobów płaskich, których dziś HK nie wytwarza. Resort gospodarki chce, aby precyzyjnie określona została odpowiedzialność za realizację programu restrukturyzacji hutnictwa. Dlatego nie jest wykluczone, że na czas reformy nadzór nad branżą przejmie od resortu skarbu resort gospodarki. Na to jednak musi zgodzić się rząd.