Szeptel później

Dwa miesiące później niż planowano rozpoczną się zapisy na nowe akcje Szeptela. W sumie od momentu ogłoszenia internetowej strategii firmy inwestorzy czekają już rok na zapowiedzianą w niej publiczną ofertę.Spółka chce uplasować na rynku od 5 mln do 10,5 mln akcji serii H. Ich cena emisyjna nie jest znana, jednak wiadomo, że oferta ma być głównym źródłem pieniędzy na realizację projektu szeptel.net, który ma pochłonąć w pierwszym etapie około 100 mln USD. Kurs Szeptela utrzymuje się na poziomie ponad 30 zł. Jeśli cena emisyjna będzie do niego zbliżona, emisja będzie mieć wartość ponad 300 mln zł.Zapisy na nowe akcje miały się rozpocząć w najbliższy poniedziałek, po zmianie rozpoczną się 27 kwietnia i potrwają do 28 kwietnia. Przyczyną zmiany terminów emisji jest ? jak poinformowała spółka ? niezakończony proces prawnego badania firmy oraz przygotowywane przez międzynarodową firmę audytorską badanie sprawozdań finansowych za 2000 rok. Nie wiadomo jednak, czy i jakie znaczenie na przełożenie zapisów ma pogorszenie koniunktury na Giełdzie Papierów Wartościowych.Spółka od dawna zapewnia, że znalazła chętnych na nowe akcje, ale jednocześnie podpisała ostatnio umowę z firmą Gryphon Emerging Markets w sprawie doradztwa finansowego. Doradca ma za odpowiednim wynagrodzeniem znaleźć chętnych na objęcie emisji. Na razie jednak efekty jego poszukiwań nie są znane.Powodzenie oferty ma, jak się wydaje, decydujące znaczenie dla realizacji strategii internetowej (jej ogłoszenie wywindowało kurs akcji ponad poziom 30 zł, fiasko będzie więc zapewne oznaczać zdecydowaną deprecjację notowań). Spółka nie jest w stanie tak dużych inwestycji finansować ze środków własnych, a dług jest dla niej już teraz dużym obciążeniem. Przychody Szeptela ze sprzedaży w ubiegłym roku wyniosły 19,58 mln zł, a zysk netto jedynie 1,3 mln zł. Gdyby nie zdarzenia nadzwyczajne (kary umowne wypłacone firmie) spółka już w ubiegłym roku notowałaby straty.

K.J.