Finanse i ubezpieczenia
RekomendacjeSektor finansów i ubezpieczeń nie należy do chętnie monitorowanych przez analityków biur maklerskich. Najbardziej płynnymi i o największej kapitalizacji spółkami są Warta (1 016 mln zł) i EFL (946 mln zł). Właśnie te firmy zostały zauważone przez analityków, którzy wydali dla nich zalecenia.Najwięcej rekomendacji otrzymały akcje największego krajowego przedsiębiorstwa leasingowego ? wrocławskiego EFL. Spośród sześciu rekomendacji pięć zachęcało do akumulowania walorów firmy. Optymistycznie o przyszłości EFL wypowiadały się: Credit Suisse First Boston (dwukrotnie akcje wyceniono na 194 zł), DM BIG-BG (180 zł), Staropolski DM (poziom docelowy 188 zł), Fortis Securities (186 zł fair value). Bardziej umiarkowane stanowisko zajęli analitycy DM AmerBrokers, wydając rekomendację trzymaj.Wicelider segmentu ubezpieczeń majątkowych ? warszawska Warta ? dostała jedno zalecenie. 31 stycznia tego roku przy cenie 145 zł analitycy DI BRE Banku wydali rekomendację sprzedaj. Biorąc pod uwagę spadek kursu (do 125 zł ? 5 III 2001 r.) zalecenie to okazało się trafne.PrognozyPrognozy przygotowane przez PARKIET wskazują, że w tym roku wiele firm będzie borykało się z problemami rentowności. Ekspansywny rozwój sieci dealerskiej Bestu nie będzie sprzyjał generowaniu zysków z działalności. Compensa, mimo zasilenia kapitałowego, wciąż ma wiele do zrobienia w kwestii restrukturyzacji. Perspektywy LTL i Ganta również nie napawają nas zbytnim optymizmem. Najlepiej będą radzić sobie spółki o wiodących udziałach w swoich segmentach (Warta, EFL, Krak-Brokers). Oceniając atrakcyjność wyceny rynkowej pod kątem wskaźnika PEG Ratio najbardziej interesująco w stosunku do szacowanego wzrostu EPS wyglądają EFL i Europa.Wyniki finansoweza IV kwartałAnalizując osiągnięcia firm sektora finansowo-ubezpieczeniowego trudno pokusić się o uniwersalny wniosek, dotyczący wyników uzyskanych w IV kwartale minionego roku. Nie był to okres, kiedy dominowała zdecydowana i jednoznaczna tendencja.Część spółek może ostatni kwartał zaliczyć do udanych. W tej grupie niewątpliwie znajdują się Krak-Brokers, Europa, a w mniejszym stopniu CLiF, EFL i Warta. Wyraźnie rozczarowujące wyniki finansowe zanotowały Compensa i LTL.Z kolei wyniki Bestu dają powód do zastanowienia, jaka jest właściwie sytuacja spółki. Działa ona na rynku pośrednictwa kredytowego, a od niedawna także w segmencie pośrednictwa ubezpieczeniowego. Spółki pośrednictwa finansowego znajdują się pod silną presją konkurencji ze strony banków komercyjnych, których jednym ze statutowych celów jest udzielanie kredytów, w tym konsumpcyjnych. Best, dzięki swojemu głównemu akcjonariuszowi, BRE Bankowi, nie ma problemów z dostępem do funduszy bankowych, współpracując, oprócz inwestora strategicznego, z Bankiem Śląskim i PKO BP.Ostatni kwartał stanowił kolejny okres rozwoju przedsiębiorstwa. Przekonuje o tym prawie 150-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży netto. Niestety, w parze ze wzrostem sprzedaży nie szło uzyskiwanie zysków z działalności. Marża EBITDA w okresie październik?grudzień 2000 r. była ujemna i wyniosła ?35,5%. Trudno uznać to pożądany objaw towarzyszący ekspansji rynkowej.W ubiegłym roku firmy pośrednictwa finansowego udzieliły kredytów na łączną kwotę około 6 mld zł, z czego około 10-proc. udziałem w tej kwocie pochwalić się mógł Best. Dało to firmie piąte miejsce wśród stawki największych pośredników kredytowych w Polsce. Liderem w dalszym ciągu pozostaje Lukas (1/3 udziału rynkowego) i Żagiel (prawie 1/5). Lukas, mimo utrzymania pozycji największego pośrednika kredytowego w kraju, stopniowo traci udział. W 1998 roku miał on w swoim portfelu prawie połowę udzielonych przez firmy pośrednictwa kredytów.Ubiegłoroczne wyniki stanowią istotną poprawę w stosunku do danych sprzed trzech lat. W 1998 roku przy akcji kredytowej rzędu 3,5 mld zł udział sopockiej spółki wynosił ledwie 3%. Best operuje na rynku klientów detalicznych, udzielając im kredytów gotówkowych. Przeciętny klient spółki uzyskał w 2000 roku kredyt w wysokości 3170 zł. Koszty obsługi klientów detalicznych są zdecydowanie wyższe niż w przypadku pożyczek większych rozmiarów, toteż w ubiegłym roku Best sięgnął także po klientów korporacyjnych. Decyzja ta była uwarunkowana również silną konkurencją w segmencie klientów detalicznych.Firmy pośrednictwa kredytowego korzystają z kredytu na podobnych zasadach do firm leasingowych. Do kosztu pieniądza, uzyskiwanego z banków komercyjnych, doliczają swoją marżę bądź obciążają klienta dość wysokimi prowizjami. Od 1997 roku na polskim rynku niezwykle dynamicznie rozwija się firma pośrednictwa kredytowego rodem z Wielkiej Brytanii ? Provident Polska (spółka-córka notowanej na londyńskiej giełdzie Provident PLC). Określenie jej jako pośrednika kredytowego nie jest ścisłe, gdyż w odróżnieniu od pozostałych firm krajowych dysponuje ona na tyle dużymi kapitałami, że jest w stanie samodzielnie udzielać pożyczek. Powoduje to, że koszt kapitału obcego jest o wiele niższy niż dla większości pośredników. Działa ona w segmencie, na którym obecny jest Best (kredyty do 3,5 tys. zł), a jej elastyczne i szybkie procedury wyznaczają kierunek rozwoju sektora w najbliższych miesiącach.Wyniki finansowe uzyskane przez spółki leasingowe świadczą, że dynamiczny rozwój staje cię coraz trudniejszy. Duzi leasingodawcy: EFL, CliF zwiększyli przychody ze sprzedaży ledwie w tempie nieznacznie przekraczającym 10%. LTL zanotował nawet spadek sprzedaży o 1/5. Średni wzrost przychodów w IV kwartale 2000 roku wyniósł niespełna 3% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Rok wcześniej w tym okresie giełdowe firmy leasingowe przeciętnie zwiększały sprzedaż o 15%.Takie wyniki korespondują z całorocznymi danymi udostępnionymi przez Konfederację Przedsiębiorstw Leasingowych (KPL). Według obliczeń tej organizacji branżowej, przychody firm leasingowych spadły w ujęciu nominalnym o 5%, do poziomu 7,1 mld zł. W konfrontacji z tymi rezultatami słabsze wyniki giełdowych leasingodawców nie wyglądają tak mizernie. EFL utrzymał pozycję lidera, oddając w leasing aktywa o łącznej wartości 1,2 mld zł (17-proc. udział w branży). CLiF z kolei po 2000 roku jest dziewiątym leasingodawcą z 3-proc. udziałem rynkowym.Przedstawione wyniki są następstwem splotu wielu czynników przesądzających o słabszej koniunkturze. Problemem, który dotknął w szczególności firmy nie dysponujące akcjonariatem bankowym, były utrudnienia w dostępie do kredytu. Echa niewypłacalności BG Leasing wciąż dawały znać o sobie. Kolejnym dylematem, przed którym stali wszyscy reprezentanci sektora leasingowego, były wysokie realne stopy procentowe. Ich poziom w fundamentalnym stopniu ograniczył aktywność inwestycyjną przedsiębiorstw i przyczynił się do zmniejszenia wpływów leasingodawców.Systematyczne nasycanie się rynku samochodami osobowymi oraz dostawczymi było następnym czynnikiem ograniczającym koniunkturę. Wreszcie wysokie ceny ropy naftowej, problemy z przejazdami kabotażowymi, silna reglamentacja przewozów towarowych w atrakcyjnych kierunkach przez władze zagraniczne przyczyniły się ostatecznie do dalszego wypadania z gry wielu spółek transportowych, najlepszych klientów firm leasingowych.Mimo tych niekorzystnych uwarunkowań, w dalszym ciągu leasing środków transportu jest najważniejszym źródłem przychodów firm leasingowych (według KPL. w 2000 roku 55% wartości aktywów oddanych w leasing).Akcje największego polskiego leasingodawcy ? EFL ? dzięki deklaracjom przedstawicieli spółki o poszukiwaniu inwestorów finansowych zyskały od początku stycznia 2001 roku znacznie na wartości (40%). Obecnie kurs oscyluje poniżej 145 zł, co jest zrozumiałe, pamiętając o cenie, po której spółka plasowała ostatnią emisję. Sprzedaż pakietu akcji nowej emisji poniżej ceny poprzednio uzyskanej byłaby niezrozumiała dla inwestorów, ponieważ de facto oznaczałaby, że wartość EFL przez rok nie uległa zwiększeniu. Wyceny większości ośrodków analitycznych świadczą o wciąż sporym potencjale wzrostowym mimo ostatniej zwyżki. Waluacje szacują wartość akcji na około 180 zł. Dodatkowym czynnikiem, przemawiającym na korzyść wrocławskiej spółki jest zobowiązanie się Leszka Czarneckiego, największego akcjonariusza leasingodawcy, że w razie zbycia co najmniej 10-proc. pakietu akcji pozostali akcjonariusze będą mieć prawo do otrzymania takiej samej ceny.
Marcin T. Kuchciak