Z Piotrem Wiśniewskim, wiceprezesem Centralnej Tabeli Ofert SA, rozmawia Krzysztof Jedlak
Jaki jest stan prac nad nowymi regulacjami dla CeTO?Kończymy prace nad propozycjami do rozporządzeń wykonawczych do ustawy Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi. Rozporządzenie o prospektach emisyjnych w odniesieniu do spółek CeTO i zapisy naszego regulaminu w zakresie obowiązków informacyjnych muszą dobrze ze sobą korespondować. Chcielibyśmy np., aby inwestorom był powszechnie udostępniany niekoniecznie skomplikowany prospekt emisyjny, lecz także bardziej przejrzysty i zwięzły dokument informacyjny. Rada nadzorcza CeTO zatwierdziła także na swym ostatnim posiedzeniu koncepcję nowych obowiązków informacyjnych dla emitentów. Rozpatrywała także propozycje kryteriów dopuszczeniowych dla spółek i upoważniła zarząd do przygotowania projektu zmian w regulaminie obrotu. Nowy regulamin CeTO będzie zapewniać komplementarność Tabeli w stosunku do urzędowych rynków giełdowych.Chodzi więc o podział stref wpływów między CeTO i GPW?Raczej powiedziałbym, iż chodzi o poszukiwanie w ramach grupy kapitałowej giełdy rozwiązań umożliwiających przełamanie barier i zdynamizowanie rozwoju różnorodnych instrumentów finansowych.Jeśli przyjmiemy, że kryteria giełdowego rynku urzędowego będą ustawione na poziomie rynku równoległego, a CeTO przypadnie cała reszta, to czy jest miejsce na giełdowy rynek nieurzędowy, w tym np. Nowy Rynek i jaka miałaby być jego relacja względem CeTO?Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Nie wiem, jaki jest stan tego projektu. Mógłby to być, np., rynek dla dużych przedsięwzięć, czasowo nie spełniających kryteriów rynku urzędowego.Nie obawia się Pan, że trafią tam wszystkie firmy z sektora TMT?Jeśli przyjmujemy, że na CeTO wchodzą małe i średnie firmy, to nie należy wyłączać z tej reguły żadnych przedsiębiorstw ze względu na branżę. Sądzę wręcz, że o ile nie będzie przeciwwskazań natury technicznej, dobrze byłoby objąć SITechem spółki z sektora TMT notowane na CeTO.Czy nie istnieje groźba powstania takiej sytuacji, jak między CeTO a rynkiem wolnym, a więc istnienia struktur konkurencyjnych?W sytuacji, kiedy w ramach grupy kapitałowej giełdy określono strategię rozwoju rynków i produktów, nie może być o tym mowy.Chcecie zachować swój system transakcyjny?Tak, choć nie dogmatycznie. Do jego dużych atutów należą elastyczność i łatwość modyfikacji oraz szczególny model handlu dobrze tolerujący mało płynne instrumenty. Okazał się też bardzo skuteczny w handlu obligacjami jednorocznymi tzw. RS-mi. Zaczęliśmy współpracę z kolegami z giełdy. Poznajemy specyfikę Warsetu. Będziemy chcieli doprowadzić do standaryzacji pewnych strumieni danych w taki sposób, by przy zachowaniu odrębności systemów znaleźć wspólną płaszczyznę z Warsetem. Jakie spółki chcecie zgodnie ze swoją strategią przyciągnąć na CeTO?Będą to spółki, których właściciele mają perspektywiczne spojrzenie na ich rozwój. Nie zamierzamy stawiać żadnych progowych wymogów spółkom ani jeśli chodzi o ich wielkość, ani o rozmiary działalności. Rynek nie będzie miał także orientacji branżowej. To, co jest dla nas ważne, to wiarygodność przedsiębiorstwa i intencje jego głównych akcjonariuszy. Naszym zadaniem jest stworzeniE sprzyjających warunków do przyspieszenia wzrostu spółki, jej swoistej ?emancypacji? na rynku kapitałowym.Co z obligacjami i KPD?Jeśli chodzi o KPD, to trzeba pamiętać, iż w Polsce funkcjonuje w tym segmencie rynek nieregulowany, co samo w sobie nie jest zasadniczym problemem, natomiast problem polega na tym, że nie jest on zorganizowany w sensie technicznym i nie posiada standardów proceduralnych. Ten rynek wymaga intensywnych prac koncepcyjnych i w jego przypadku jesteśmy najmniej zaawansowani w pracach nad uruchomieniem obrotu. Od dawna jesteśmy obecni na rynku akcji, notowaliśmy także obligacje skarbowe RS. Teraz będziemy się koncentrować na obligacjach komunalnych, ale to jest rynek, który po prostu już funkcjonuje. W przypadku KPD chcemy zbudować zupełnie nową jakość.W ustawie dopuszczono do obrotu na CeTO uczestników KDPW, a więc poza domami maklerskimi także banki i inne instytucje finansowe...W przypadku rynku akcji uważamy, że powinien zostać zachowany obowiązek pośrednictwa maklerskiego. Na rynku obligacji widać jednak wyraźną potrzebę jego otwarcia na nowych uczestników, zbudowania swoistego pomostu między bankami, które kreują ten rynek zarówno w sferze obrotu publicznego, jak i niepublicznego, a domami maklerskimi, które posiadają szeroką sieć dystrybucji, w celu uzyskania efektu synergii, który zdynamizuje rozwój rynku instrumentów dłużnych.Ten bardziej otwarty rynek dotyczyłby tylko obligacji komunalnych?Tych rozwiązań potrzebują także inne ?trudne? papiery wartościowe, jak listy zastawne czy obligacje korporacyjne.Czy w przypadku KPD liczycie na emitentów z grona spółek publicznych?Jest to dla nas szczególnie interesująca grupa emitentów, doceniająca walory rynku zorganizowanego. Z drugiej strony, jest także wiele podmiotów, które mają kłopot z inwestowaniem na tym rynku, ponieważ obecna jego formuła jest hermetyczna. Ilu agentów emisji, tyle rynków. Brakuje więc nie tylko mechanizmów zorganizowanego handlu, ale także platformy rozliczeniowej i ewidencyjnej. Mamy w tym zakresie pewne propozycje.Będzie to rynek wyłącznie dla instytucji?Zgadza się. Gdy instytucje biorą bezpośredni udział w handlu, muszą wiedzieć, z kim ?grają?. Na tym rynku musi istnieć domniemanie wiarygodności finansowej kontrahenta ? bezpieczeństwo rozliczeń musi być zapewnione.Jak wydacie 3 mln zł, które otrzymaliście od GPW w ramach nowej emisji akcji?Nie zamierzamy ich wydawać, lecz przede wszystkim inwestujemy w rozbudowę infrastruktury rynku, w rozwój technologii informatycznych, a także w promocję rynku. Część tych pieniędzy, oczywiście, zasiliła środki rezerwowe. Założenia naszego planu finansowego są takie, że spółka na koniec tego roku zanotuje wyniki bliskie zera, natomiast w przyszłych latach będzie generować dodatnie wyniki finansowe. To ma się stać przy założeniu poważnych obniżek opłaty członkowskiej dla domów maklerskich.Jakie były wyniki finansowe CeTO w zeszłym roku?Zamknęliśmy zeszły rok stratą na poziomie około 100 tys. zł. To nieco gorzej niż w 1999 roku, ale wtedy znaczenie miało rozliczenie darowizny przyjętej od USAID ? bez niej wykazalibyśmy podobny wynik.Jakie mają być podstawy zapowiadanej poprawy wyników CeTO?Zdecydowany przyrost liczby notowanych spółek, a także poszerzenie sfery działalności CeTO.Macie jakiś pomysł na zdynamizowanie procesu wchodzenia spółek na rynek pozagiełdowy?Po pierwsze, trzeba obalić stereotyp, że rynek publiczny jest drogi i dobry wyłącznie dla dużych firm. Uzyskaliśmy bardzo korzystne regulacje ustawowe, które dopiero zaczynają funkcjonować. W pełni zaczną działać za kilka miesięcy, kiedy wejdą w życie wszystkie rozporządzenia wykonawcze. Te zdobycze dla sektora małych i średnich spółek trzeba pokazać i wypromować. Temu celowi służy np. program rządowy ?e-MSP?, w którym współpracujemy m.in. z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd. Innym aspektem jest przebudowa wizerunku rynku CeTO związana z pozyskaniem giełdy jako inwestora strategicznego. Wreszcie duża samodzielność regulacyjna rynku, liberalizm i znaczne obniżenie pułapu kosztów ponoszonych przez emitentów dynamizują CeTO i otwierają nasz rynek na dynamiczne spółki np. ?start-up? i agresywny kapitał inwestycyjny.Program finansowania memorandów informacyjnych ze środków Phare nie do końca się chyba sprawdził, zaowocował jednym debiutem...Tak, ale działał on w otoczeniu poprzednich, mniej korzystnych dla nas regulacji. Teraz jednym z celów zmian w otoczeniu regulacyjnym jest obniżka kosztów wprowadzania spółek na CeTO. Jeśli te zmiany zostaną konsekwentnie zrealizowane, obniżka będzie bardzo znacząca. Bardzo istotnym elementem tej obniżki kosztów jest koncepcja zmiany zasad funkcjonowania agencji informacyjnej dla emitentów rynku CeTO. Chcielibyśmy móc zapewnić całościową informację o spółkach, dostępną w jednym miejscu: kursy, prospekty, raporty bieżące.Usługi agencji będą bezpłatne dla emitentów?Stoję na stanowisku, że za informacje nie powinien płacić ten, kto musi je przekazywać, ale ten, kto chce z nich korzystać. Duże dodatkowe oszczędności tkwią w sferze prospektów emisyjnych, ich druku, rozpowszechnianiu itp.Drugi poważny projekt zmierzający do pozyskania spółek, to działanie za pośrednictwem autoryzowanych doradców, czyli firm, do których będziemy mieć zaufanie: jeśli one przyprowadzą spółkę na CeTO, będziemy mieli pewność, że jest ona wiarygodna. Są już podmioty, które chcą wejść w takie relacje z CeTO. Przyznam nawet, że naciski z ich strony wyprzedzają nieco nasz stan gotowości do nawiązania takiej współpracy.Kto będzie pełnił rolę takich doradców?Głównie domy maklerskie, które w nowych regulacjach będą mogły z dużym przekonaniem penetrować sektor małych spółek. Jeśli chodzi o rynek komunalny, to widzimy największą aktywność wśród firm konsultingowych.Ilu debiutantów spodziewa się Pan na CeTO w tym roku?Liczymy na 8 do 10 debiutów spółek w tym roku. Niestety, rozporządzenia do ustawy będą wchodziły w życie dopiero w połowie roku. Na pewno będą istotnym czynnikiem zachęcającym do wejścia na CeTO.Dziękuję za rozmowę.