W czwartek pogorszyły się nastroje na warszawskiej giełdzie. Silnie zniżkowały spółki z sektora teleinformatycznego, do czego m.in. przyczyniło się Yahoo, które tym razem rozczarowało analityków swymi prognozami. WIG20 spadł o 1%, do 1470 pkt., a TechWIG aż o 3%. Główny indeks GPW straciłby znacznie więcej, gdyby nie banki, które są ostatnio najsilniejszymi spółkami na parkiecie. Obroty spadły i w notowaniach ciągłych przekroczyły 211 mln zł. Mało interesująca sesja upłynęła pod dyktando giełd zagranicznych oraz pozostających w centrum uwagi akcji Telekomunikacji Polskiej. Po ogłoszeniu wezwania zawieszony był obrót papierami BSK. Pomimo że ING zaproponował pozostałym inwestorom po 265 zł za papier, czyli znacznie powyżej ostatniego giełdowego kursu, cześć mniejszościowych akcjonariuszy (fundusze inwestycyjne) już zapowiada walkę o wynegocjowanie korzystniejszych warunków.Sesja rozpoczęła się od niewielkiej zniżki indeksu WIG20 (-0,2%) do 1480. Przed południem przewagę uzyskali jednak kupujący. O ponad 1% zwyżkowały wówczas akcje Telekomunikacji Polskiej. Rynek konsumował zapowiedź minister Kameli-Sowińskiej sprzedaży na giełdzie pozostających w rękach Skarbu Państwa papierów operatora, jeśli France Telecom nie skorzysta z przysługującej mu opcji objęcia akcji po 38 zł. W centrum zainteresowania znajdowały się także akcje Elektrimu. Ich kurs w tej części sesji oscylował wokół środowego zamknięcia, a inwestorzy spekulowali na temat szans podpisania umowy sprzedaży spółek telefonii stacjonarnej Deutsche Telekom.Od początku sesji największym powodzeniem cieszyły się akcje banków. Po ogłoszeniu wezwania na BSK rynek typował kolejnych kandydatów. Stawiano przede wszystkim na PBK, który jeszcze przed południem zdrożał o ponad 4%.Sytuacja na parkiecie zaczęła się pogarszać, gdy zaczął cofać się popyt na giełdach zachodnioeuropejskich. Po południu większość z nich była już na minusie. W Warszawie zaczęły silniej zniżkować firmy teleinformatyczne. O godz. 14.00 Prokom, Optimus i Softbank spadały już o ponad 4%. Zwiększonej podaży nie wytrzymała także TP, która po otwarciu giełd amerykańskich również traciła na wartości i zniżkowała poniżej 24 zł. Na zamknięciu akcje te zdołały jednak odrobić stratę.Ostatecznie najwięcej wczoraj stracili akcjonariusze spółek z sektora innowacyjnych technologii. O co najmniej 5% zostały przecenione papiery Optimusa, Prokomu, Interii, Softbanku i ComputerLandu. Na plusie zakończyły notowania banki: PBK (+3,4%), Handlowy (+2,4%), BPH (+1,4%), Kredy Bank (+1,3%) i Pekao (+0,8%).