Sytuacja na warszawskiej giełdzie zaczyna przypominać to, co dzieje się na europejskim rynku wołowiny ? obawa przed wirusem spowodowała masową rzeź m.in. byków. Mimo, że w wielu przypadkach ceny akcji już dawno spadły mocno poniżej najbardziej ostrożnych wycen analityków, piątkowa sesja przyniosła prawdziwy pogrom. W niespełna 15 minut po otwarciu WIG20 tracił ponad 2% w stosunku do zamknięcia sesji poprzedniej. Dalszy rozwój wypadków, mimo chwilowej poprawy nastrojów, nie przyniósł zmiany obrazu rynku. Indeks blue chips na zamknięciu podliczono na 1413,78, co oznaczało spadek o 3,8% w stosunku do sesji czwartkowej. Wartość obrotów zrealizowanych w notowaniach ciągłych wyniosła niespełna 280 mln zł.Jako nieliczni powody do zadowolenia po piątkowych notowaniach mieli akcjonariusze Banku Śląskiego. Było to, oczywiście, związane z wezwaniem ogłoszonym przez ING. Akcje banku zyskały 14,5%, osiągając 261 zł. Co więcej, próba konsolidacji mniejszościowych akcjonariuszy i walka przeciwko ING stwarzają pewną nadzieję, iż cena wezwania może być w przyszłości zwiększona. Pozostałe notowane na GPW banki również oparły się masowej wyprzedaży i to właśnie dzięki nim główne indeksy nie straciły więcej.Na tle pogromu w segmencie innowacyjnych technologii (TechWIG stracił niemal 7%) interesująco wyglądało zachowanie akcji Apeximu ? ich cena wzrosła o 2,8%, do poziomu 18,5 zł. Być może, pewnym wytłumaczeniem będą tu zrealizowane w piątek transakcje pakietowe, w których właściciela zmieniło łącznie 11% papierów firmy, po kursie 24 zł.Inni inwestorzy z branży teleinformatycznej nie mieli już tyle szczęścia. O 9% spadły walory Elektrimu. Styl zarządzania firmą oraz odłożenie po raz kolejny w przyszłość bardzo ważnej transakcji z Deutsche Telekom powodują, iż wiarę we wzrost kursu tego blu chipa tracą nawet najtwardsi gracze. O ich desperacji świadczy wartość obrotu ? 58,7 mln zł, co było piątkowym rekordem. Dobrych nastrojów podczas weekendu nie będą też mieli posiadacze walorów Interii. W czasie publicznej oferty, przy cenie 23 zł, konieczna była redukcja zapisów. Obecnie PDA można kupić już po 12,1 zł. W czołówce piątkowych spadkowiczów znalazł się też Optimus. Papiery drugiej po Elektrimie firmy wystawiającej na próbę cierpliwość swych akcjonariuszy zostały przecenione o 11,1%.