Perspektywa niższych stóp pobudza wzrost indeksów
We wtorek uwagę inwestorów przyciągało posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej. Powszechne przekonanie, że stopy procentowe w USA zostaną obniżone, przyczyniło się do wzrostu indeksów europejskich. Pomimo wahań podniosły się też przed południem wskaźniki nowojorskie. Giełda tokijska była wczoraj nieczynna.
Nowy JorkPodczas sesji poniedziałkowej Dow Jones wzrósł o 135,70 pkt. (1,38%), a Nasdaq, po odrobieniu początkowych strat, o 61,11 pkt. (3,23%). S&P 500 zyskał 1,78%. Russell 2000 podniósł się o 2,14%.We wtorek na rynkach nowojorskich przeważała niepewność przed decyzją Zarządu Rezerwy Federalnej w sprawie polityki pieniężnej. Panowała wprawdzie zgodność co do potrzeby obniżki stóp procentowych, ale inwestorzy zastanawiali się, czy wyniesie ona 0,5 pkt., czy też 0,75 pkt. Ogólny niepokój zwiększyły kolejne niepomyślne wiadomości dotyczące sytuacji finansowej czołowych spółek. Bank inwestycyjny Goldman Sachs poinformował o mniejszym zysku w pierwszym kwartale, a firma przemysłowa Parker Hannifin zapowiedziała pogorszenie wyników w związku ze słabą koniunkturą w telekomunikacji i produkcji półprzewodników. Pesymistyczne prognozy przedstawił też dostawca wyrobów elektronicznych Solectron.W tej atmosferze wczorajsze sesje na Wall Street i rynku Nasdaq zaczęły się od niewielkich wahań notowań i dopiero po pewnym czasie przeważyła umiarkowana tendencja zwyżkowa dzięki nadziejom, że dojdzie do wyraźnego złagodzenia polityki pieniężnej. Dow Jones wzrósł przed południem o przeszło 22 pkt. (0,23%), a wskaźnik rynku Nasdaq zyskał w tym czasie 0,31%.LondynWprawdzie na giełdzie londyńskiej zabrakło wyraźnego impulsu z Nowego Jorku, ale mimo to notowania rosły, głównie dzięki zainteresowaniu akcjami firm telekomunikacyjnych oraz banków. Pierwszym z nich sprzyjał poniedziałkowy wzrost Nasdaqa, który pobudził zwyżkę cen walorów Vodafone Group, Telewest i British Telecom, a także producenta sprzętu dla telekomunikacji Marconi. Nadzieje na wyraźną obniżkę stóp procentowych w USA sprawiły, że chętnie inwestowano w akcje czołowych banków ? HSBC Holdings, Lloyds TSB oraz Barclays. W tych okolicznościach FT-SE 100 zakończył sesję na poziomie o 95 pkt. (1,71%) wyższym.FrankfurtWe Frankfurcie przeważała zwyżka notowań przy szczególnym zainteresowaniu walorami dostawcy oprogramowania SAP. Chętnie lokowano też kapitały w akcje innych firm informatycznych oraz przedsiębiorstw telekomunikacyjnych. Wśród tych ostatnich najbardziej wzrosły notowania Deutsche Telekom. Do godz. 18.00 DAX Xetra zyskał 122,42 pkt. (2,16%), ale część inwestorów powstrzymywała się przed zawieraniem transakcji, czekając na decyzję w sprawie polityki pieniężnej USA. Po dłuższej przerwie powróciła zwyżka notowań na Neuer Markt.ParyżParyski CAC-40 wzrósł o 89,80 pkt. (1,78%). Szczególnie duży był popyt na walory wytwórcy sprzętu telekomunikacyjnego Alcatel, do czego przyczyniła się wiadomość o poważnym zamówieniu, które wkrótce ma złożyć Deutsche Telekom, a także poniedziałkowy wzrost Nasdaqa. Inwestorzy wycofywali natomiast kapitały ulokowane w akcje przedsiębiorstw tradycyjnych branż, takich jak Schneider czy Alstom. Tymczasem na atrakcyjności zyskały papiery grupy produkującej napoje alkoholowe Remy Cointreau w związku z uzgodnieniem przez szwedzką firmę Vin & Sprit zakupu 25-proc. udziału w Maxxium. Jest to sieć dystrybucyjna, której współwłaścicielem jest Remy Cointreau.HongkongPerspektywa wojny cenowej w chińskiej telekomunikacji pobudziła spadek notowań czołowych firm tej branży, zwłaszcza operatora telefonii komórkowej China Mobile, przyczyniając się do zniżki indeksu Hang Seng. Stracił on 233,83 pkt. (1,74%). Na uwagę zasługiwała też wyprzedaż akcji firm wyspecjalizowanych w nieruchomościach. Inwestorzy nie byli bowiem pewni, czy spodziewana obniżka stóp procentowych w USA będzie wystarczająca, aby poprawić sytuację w tej dziedzinie. Ponadto wyraźnie staniały walory konglomeratu CIC Pacific, gdyż nie przedstawił on jasnej strategii i w efekcie ING Barings obniżył jego rating. n
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI