Smutne urodziny frankfurckiego Neuer Markt

Urodziny sprzyjają podsumowaniom. Nie inaczej było w sobotę na frankfurckim Neuer Markt. Ten przeznaczony dla spółek wzrostowych rynek obchodził 4. rocznicę działalności. ?Niestety, wbrew nadziejom, zamiast w cudowne dziecko zmienił się on w dziecko specjalnej troski, a jeszcze niedawno obserwowaną wśród inwestorów euforię zastąpiła depresja? ? podsumował niemiecki ?Handelsblatt?.Jeszcze przed rokiem Neuer Markt jawił się jako cudowna maszynka do robienia pieniędzy, a indeks Nemax bił kolejne rekordy dochodząc 10 marca 2000 r. do historycznego maksimum na poziomie 8560 pkt. (w ciągu 17 poprzedzających miesięcy wzrósł o ponad 400%). Teraz to raczej maszyna wyniszczająca kapitał (Nemax oscyluje wokół 2 tys. pkt.). Zdaniem większości zaangażowanych na tym rynku inwestorów, czas nowej ekonomii już minął.Optymiści podkreślają jednak, że sytuacja, mimo olbrzymich spadków, nie jest wcale aż tak zła. Nadal 50 spółek (na 337 obecnie notowanych) może pochwalić się kursem o ponad 100% przekraczającym cenę emisyjną. Kurs co trzeciej firmy utrzymuje się o co najmniej 30% powyżej tego poziomu. Z kolei pesymiści dodają: na 137 ubiegłorocznych debiutów kursy aż 90 spółek są aktualnie niższe od ceny emisyjnej, a co druga przyniosła akcjonariuszom ponad 50-proc. stratę.Kolejne liczby są jeszcze bardziej dramatyczne. W dniu trzecich urodzin (10 marca 2000 r.) kapitalizacja rynkowa Neuer Markt osiągnęła 234 mld euro. W notowaniach znajdowało się wówczas 200 firm. Dzisiaj jest ich 337, a kapitalizacja wynosi... 94 mld euro. Kapitalizacja zaledwie co 20. spółki przekracza 1 mld euro, natomiast co trzeciej jest niższa niż 50 mln euro.Optymiści przyznają, że rzeczywiście sytuacja jest zła, ale były firmy, na których w pewnym okresie można było sporo zarobić. Na pierwszym miejscu tego rankingu plasuje się, mająca siedzibę w Aachen (Akwizgran), spółka high-tech Aixtron AG, której notowania od dnia debiutu w listopadzie 1997 r. do marca ub. roku wzrosły o 4200% (najwyższy kurs 174,5 euro, obecnie 84 euro, co daje kapitalizację na poziomie 2,914 mld euro), a na drugim EM.TV & Merchandising AG ? 3700%.I znów dochodzą do głosu pesymiści: Aixtron ? w porządku, nawet ostatnio opublikował zaskakująco optymistyczne prognozy na br. (wzrost zysku netto o 59%, do 29,5 mln euro, a obrotów o 49%, do 235 mln euro). Ale EM.TV to ? ich zdaniem ? kliniczny przypadek chorej, gnębionej przez skandale spółki, która ostatecznie trafiła w ręce medialnego potentata Leo Kircha.EM.TV osiągnęła swoje historyczne maksimum równo przed rokiem. Rynek wyceniał wówczas jej akcje na 111 euro. Jak podliczył ?Handelsblatt?, każdy, kto w dniu debiutu pod koniec 1997 r. zainwestował w nią 900 DEM, w marcu 2000 r. miał na koncie ponad 33 tys. DEM. Teraz pozostało z tej fortuny niewiele, gdyż kurs oscyluje wokół 6,8 euro (a był okres, kiedy walory notowano nawet po 4,5 euro).Perspektywa najbliższych miesięcy także nie wygląda różowo. Zarząd Deutsche Börse wykluczył niedawno z notowań pierwszą spółkę (Gigabell), a dwie następne stoją na progu bankructwa (Teamwork, Micrologica). W ostatnim czasie co trzecia spółka z Neuer Markt informowała o korekcie w dół swoich prognoz. Bardzo mało zapowiada się także nowych emisji pierwotnych. Jak wyliczyli ostatnio analitycy z banku inwestycyjnego CS First Boston, o ile w ub.r. Neuer Markt odnotował rekordową liczbę 137 debiutów, to w br. można liczyć na co najwyżej 60.

W.K., ?Handelsblatt?