Na rynek trafi 19,2 mln bezpłatnych akcji

Dziś na giełdowym parkiecie zasymilowanych zostanie 19,2 mln darmowych akcji serii D TIM-u. Dołączą one do 4,83 mln papierów już notowanych na rynku.Przy tak ogromnej asymilacji niezwykle trudno jest przewidzieć, jak zachowa się kurs akcji wrocławskiego przedsiębiorstwa. Asymilacja darmowych papierów (ściślej: opłaconych przez samą spółkę z jej kapitału zapasowego), została już zapewne w znacznym stopniu zdyskontowana przez inwestorów. Cena rynkowa spadła bowiem w ciągu ostatnich miesięcy o kilkadziesiąt procent. Od rekordowego notowania na poziomie 14,15 zł (28 lipca 2000 roku) kurs stracił 88%,od 20 października 2000 r. zaś, czyli pierwszej sesji po ustaleniu prawa poboru ? 56%. Mimo to bardziej prawdopodobny wydaje się jednak scenariusz zakładający spadek notowań, a w najlepszym przypadku trend boczny.Potencjalna podaż jest bowiem ogromna, mimo że za powstrzymaniem spadków przemawia to, iż około 3/4 walorów skupionych jest w rękach kilku kluczowych akcjonariuszy (osób fizycznych, jak i instytucji finansowych). Wśród nich znajduje się m.in. prezes TIM-u Krzysztof Folta, posiadacz ok. 1/5 walorów spółki. Nie zmienia to jednak faktu, iż około 4,5 mln asymilowanych akcji należy do 2,8 tys. mniejszościowych akcjonariuszy, którzy brali udział w publicznej subskrypcji. Co więcej, ci, którzy zapisali się na akcje nieobjęte w pierwszym terminie, dostali do podziału 290,5 tys. walorów.Oznacza to, iż średnio otrzymali dodatkowy ?bonus? w postaci ponad 100 sztuk akcji. Sprzedaż tych akcji, jak i oczywiście wszystkich otrzymanych w ramach realizacji prawa poboru, zapewnia ich posiadaczom czysty zysk. Pozostaje tylko pytanie, w którym momencie akcjonariusze zdecydują się go zrealizować.

Adam [email protected]