100 największych amerykańskich koncernów podsumowało rok
Co czwarty amerykański koncern zaliczany do czołowej setki pod względem obrotów osiągnął w ub.r. gorszy wynik niż rok wcześniej. Tempo wzrostu zysku netto spadło z 18% do 16,2% Zaważyły na tym przede wszystkim wyjątkowo kiepskie rezultaty IV kwartału.
? W tym roku będzie zapewne niewiele lepiej, bo seria ostrzeżeń o możliwości mniejszych zysków, zaserwowana inwestorom w ostatnim czasie, nie nastraja optymistycznie ? twierdzi Chuck Hill, szef amerykańskiej firmy analitycznej First Call/Thomson Financial.Mimo wyraźnych symptomów osłabienia, większość analityków pracujących na Wall Street jest jednak optymistami. Wyliczona przez First Call średnia ich przewidywań zysku dla koncernów wchodzących w skład indeksu S&P to +3,6%. Zdecydowanie wyróżnia się w tym gronie jedynie Lehman Brothers. ? Liczymy się z tym, że na koniec roku zyski mogą spaść nawet o 4%. Wszystko będzie zależało od rozwoju sytuacji w branży technologicznej ? twierdzi analityk tego banku inwestycyjnego, Charles Reinhard.Na tegorocznych wynikach negatywnie odbiły się przede wszystkim ostatnie trzy miesiące. ? Wygląda na to, że ludzie zajmujący się rynkiem niezbyt wierzyli w widoczne już wtedy osłabienie koniunktury ? uważa Sam Stovall z agencji ratingowej Standard & Poor?s. Formułowane na początku października ub r. oczekiwania analityków mówiły o średnim kwartalnym wzroście największych amerykańskich koncernów na poziomie 15,6%. Tymczasem z opublikowanych przez First Call danych na koniec grudnia wychodzi, że było to zaledwie 3,3%.? Zgodnie z przewidywaniami, głównym winowajcą słabszych wyników w 2000 r. okazał się sektor technologiczny. O ile w III kwartale zaliczane do niego spółki odnotowały jeszcze 42-proc. wzrost zysków, to w okresie październik--grudzień było to zaledwie 3% ? przyznaje szef First Call Chuck Hill. Kiepsko wyglądają także prognozy analityków na br. W porównaniu z odpowiednimi okresami 2000 r. zapowiadają oni w I kwartale spadek zysków o 26%, w II o 23%, a w III o 10%. Pod koniec roku powinno nastąpić ożywienie, które pozwoliłoby na uzyskanie w skali całego 2001 r. wzrostu na poziomie 10%.Rewelacyjnie natomiast prezentowały się w ub.r. firmy naftowo-gazowe, które skorzystały na wysokich cenach ropy na światowych rynkach. Wszystkie uwzględnione na liście 100 największych zanotowały zarówno wzrost obrotów jak i zysku netto. W tej pierwszej grupie liderami okazał się mający siedzibę w Houston koncern Enron (+151% i awans w rankingu z pozycji 14. przed rokiem na 6.), a w drugiej wzrostami powyżej 100% mogą pochwalić się: filadelfijska spółka Sunoco (+335%), Philips Petroleum (+205%), Conoco z Houston (+155%), Chevron (+150) oraz Exxon Mobil (+124%).O stabilnym wzroście można mówić w odniesieniu do firm sektora dostawców energii (np. Southern Company z Atlanty zwiększył obroty o 101,6%, co dało mu awans ze 107. na 51. pozycję) i farmaceutycznego (Pfizer +82% i skok z 75. na 38. miejsce). Znacznie poniżej oczekiwań wypadły natomiast spółki transportowe (w tym linie lotnicze, m.in. UAL zmniejszył zysk aż o 97%), koncerny samochodowe (np. Ford Motor tylko 4,5-proc. wzrost obrotów i 52-proc. spadek zysku) oraz ? z wyjątkiem giganta Wal-Mart Stores ? reprezentanci handlu detalicznego (chicagowski Sears & Roebuck spadł z 12. na 20. miejsce, a koncern Kmart z 24. na 29.).
W.K. ?Handelsblatt?