Na tygodniowym wykresie WIG-u pojawiła się formacja młota. Jej wymowa jest pozytywna, zwłaszcza że świadczy ona o naruszeniu wsparcia na poziomie dołka z października 1999 r. Z drugiej strony, rozległa luka bessy świadczy o dużej dynamice trendu spadkowego. Wykres dzienny nie wygląda dobrze. Co prawda, po gwałtownych spadkach z początku mijającego tygodnia nastąpiła chwiejna stabilizacja, ale nie pojawiły się żadne konkretne sygnały zapowiadające koniec bessy. Wręcz przeciwnie, gwałtowne przyśpieszenie spadków po przełamaniu linii szyi dwuletniej formacji głowy z ramionami oraz wsparcia na poziomie dołka z października nie wróży nic dobrego. Wprawdzie RSI powrócił ze strefy wyprzedania do neutralnej, ale sygnał ten jest mało wiarygodny. MACD natomiast ciągle znajduje się poniżej linii sygnału i poziomu równowagi. Żaden z tych wskaźników nie wykazuje pozytywnych dywergencji z indeksem.W najbliższej przyszłości może nastąpić jakieś odbicie, być może nawet większe niż wszystkie lokalne wzrosty, które wystąpiły od początku lutego. Nie ma jednak wiarygodnych sygnałów odwrócenia trendu spadkowego i w związku z tym spodziewam się, że za jakiś czas ujrzymy WIG na poziomie niższym od dołka z ostatniej środy.